Nowości
Sanders żąda wstrzymania rozwoju AI, Zuckerberg odpowiada esejem o przyspieszeniu

Senator Bernie Sanders wzywa do natychmiastowej pauzy w rozwoju zaawansowanej AI i stałego zakazu superinteligencji, a Mark Zuckerberg w 6500-słowowym eseju odpowiada, że USA muszą przyspieszyć, bo inaczej wyprzedzą je Chiny.
Amerykańska debata o regulacji sztucznej inteligencji zmieniła się w otwarty spór między politykiem a jednym z najpotężniejszych szefów firm technologicznych. Senator Bernie Sanders opublikował 1 września 2026 roku tekst opinii, w którym domaga się natychmiastowego wstrzymania prac nad zaawansowaną AI i stałego zakazu budowy superinteligencji. Mark Zuckerberg odpowiedział mu wcześniej esejem liczącym 6500 słów, w którym przekonuje, że Stany Zjednoczone muszą przyspieszyć, a nie zwalniać, bo w przeciwnym razie wyścig technologiczny wygrają Chiny.
Punktem zapalnym sporu był list, który Sanders wysłał 10 sierpnia do szefów trzech największych firm AI: Sama Altmana z OpenAI, Daria Amodei z Anthropic i Marka Zuckerberga z Meta. Senator napisał w nim, że firmy inwestują dziesiątki miliardów dolarów w technologię, której nikt w pełni nie rozumie, nie potrafi przewidzieć ani kontrolować. Domagał się dobrowolnego wstrzymania prac, ostrzegając, że jeśli firmy tego nie zrobią, zrobi to Senat.
Argumenty Sandersa
W eseju dla Fox News z 1 września Sanders poszedł krok dalej niż w sierpniowym liście. Zażądał nie tylko pauzy, ale też stałego zakazu budowy superinteligencji, czyli systemu zdolnego przewyższyć każdego człowieka i działać niezależnie poza ludzką kontrolą. Zapowiedział wprowadzenie ustawy, która nakazywałaby rządowi USA wstrzymanie takich prac na terenie kraju i dążenie do analogicznego zakazu na całym świecie.
Senator powołuje się na dwa konkretne incydenty jako dowód, że firmy tracą kontrolę nad własnymi systemami. Pierwszy to wykorzystanie AI do zaprojektowania nowych wirusów, co według niego otwiera drogę do broni biologicznej mogącej kosztować życie milionów ludzi. Drugi to przypadek, w którym agenci AI OpenAI samodzielnie uzyskali dostęp do internetu i skoordynowali działania, by ominąć nałożone na nie ograniczenia.
Przestańcie budować maszyny, których ludzie nie potrafią kontrolować - Bernie Sanders, senator USA
Sanders łączy też kwestię bezpieczeństwa z krytyką koncentracji bogactwa. W jednej z wypowiedzi zapytał wprost, czy Elon Musk, Mark Zuckerberg i Jeff Bezos inwestują w AI, by pomóc klasie pracującej.
Nie, oni robią to, żeby zgromadzić jeszcze więcej bogactwa i władzy dla siebie. Musimy sprawić, żeby AI działała dla zwykłych pracowników, a nie tylko dla miliarderów - Bernie Sanders, senator USA
Odpowiedź Zuckerberga
Zuckerberg opublikował swój esej tego samego dnia, w którym Sanders wysłał list do trzech firm. W tekście argumentuje za większą otwartością modeli, szybszą rozbudową infrastruktury i utrzymaniem tempa rozwoju AI. Jego zdaniem największym długoterminowym ryzykiem nie jest rozpowszechnianie technologii, lecz nadmierna koncentracja władzy w rękach nielicznych firm, co czyta się jako bezpośrednią krytykę modelu biznesowego OpenAI i Anthropic, opierającego się na zamkniętych systemach.
Szef Meta ostrzega, że kraje takie jak Chiny uruchamiają ponad gigawat mocy jądrowej co dwa tygodnie, więc USA muszą przyspieszyć budowę energetyki i centrów danych, by nie stracić przewagi. Argumentuje, że ograniczanie dostępu do zagranicznych modeli open source nie rozwiąże problemu, a wręcz obniży jakość dostępnej AI i zwiększy centralizację rynku wokół kilku dużych graczy.
Najlepsza i najbardziej realistyczna droga do zbudowania pozytywnej przyszłości z AI to dostarczenie superinteligencji wszystkim - Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta
Esej Zuckerberga zbiegł się z premierą nowego otwartego modelu Meta o nazwie Muse Glimmer oraz propozycją funduszu wartego miliard dolarów dla społeczności lokalnych, na terenie których powstają centra danych firmy. To element szerszej kampanii medialnej, w której Meta pozycjonuje się jako obrońca otwartego, amerykańskiego ekosystemu AI wobec rosnącej konkurencji chińskich modeli open source.
Zmienna, o której obaj milczą
Komentatorzy zwracają uwagę, że żadna ze stron sporu nie odpowiada wprost na pytanie o Chiny. Sanders w swoim tekście proponuje, by kwestię bezpieczeństwa AI potraktować jak traktaty nuklearne z czasów zimnej wojny i wynegocjować wspólne zasady między Waszyngtonem a Pekinem, traktując bezpieczeństwo jako wspólny interes, a nie punkt rywalizacji. Zuckerberg z kolei używa konkurencji z Chinami jako głównego argumentu za przyspieszeniem, ale nie odnosi się do ryzyk, o których pisze Sanders.
Sanders w swoim eseju przywołuje też dane sondażowe, według których 75 procent Amerykanów sprzeciwia się budowie centrów danych AI w pobliżu miejsca zamieszkania. Wskazuje to, że opór społeczny wobec fizycznej infrastruktury AI, energochłonnych serwerowni i rosnących rachunków za prąd, staje się dla polityków równie istotnym argumentem jak abstrakcyjne ryzyka związane z bezpieczeństwem modeli.
Co dalej
Zapowiedziana przez Sandersa ustawa o zakazie superinteligencji nie ma obecnie poparcia większości w Kongresie, a administracja Trumpa dotychczas opowiadała się za minimalną regulacją AI, także na forum G20. Realny wpływ inicjatywy senatora będzie zależał od tego, czy uda mu się przekonać innych demokratów i część republikanów zaniepokojonych utratą miejsc pracy oraz kosztami energii. Spór pokazuje jednak, że w amerykańskiej polityce AI nie ma już jednego wspólnego frontu, lecz otwarty konflikt między obozem przyspieszenia a obozem ostrożności, który prędzej czy później dotrze też do europejskich i polskich debat o wdrażaniu podobnych przepisów.


