niedziela, 6 września 2026

Nowości

Sejm zmienia regulamin, by wreszcie wybrać szefa regulatora AI

PrawoPatryk Raba
Sejm zmienia regulamin, by wreszcie wybrać szefa regulatora AI
Fot. Adobe Stock

Sejm zmieni swój regulamin, żeby móc wybrać przewodniczącego Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Głosowanie może odbyć się już na posiedzeniu 15-18 września, ponad miesiąc po wejściu w życie ustawy o AI.

Spis treści
  1. Zmiana regulaminu jako pierwszy krok
  2. Co będzie robić KRiBSI
  3. Kary sięgające milionów euro
  4. Skąd wezmą się eksperci
  5. Co dalej

Ponad miesiąc po tym, jak w Polsce zaczęła obowiązywać ustawa o systemach sztucznej inteligencji, wciąż nie ma organu, który miałby jej pilnować. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że na rozpoczynającym się posiedzeniu izba zmieni regulamin, co otworzy drogę do wyboru przewodniczącego Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Głosowanie może się odbyć już podczas obrad zaplanowanych na 15-18 września.

Zmiana regulaminu jako pierwszy krok

Bez zmiany regulaminu Sejmu wybór szefa nowej komisji nie byłby w ogóle możliwy - obowiązujące przepisy izby nie przewidywały dotąd procedury powoływania przewodniczącego organu tego typu. Czarzasty zapowiedział, że korekta trafi pod obrady na najbliższym posiedzeniu, a samo głosowanie nad kandydaturą może odbyć się już kilka dni później, między 15 a 18 września.

To oznacza, że od podpisania ustawy do faktycznego uruchomienia nadzoru minie prawdopodobnie kilka miesięcy. Ustawa o systemach sztucznej inteligencji weszła w życie 11 sierpnia, ale zgodnie z jej zapisami Ministerstwo Cyfryzacji miało dwa miesiące na utworzenie komórki obsługującej komisję, a samo obsadzenie stanowisk poza fotelem przewodniczącego to kolejny etap.

Co będzie robić KRiBSI

Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji ma pełnić rolę krajowego organu nadzoru rynku systemów AI i punktu kontaktowego w relacjach z instytucjami unijnymi. Do jej zadań należeć będzie prowadzenie postępowań administracyjnych i kontroli, wydawanie decyzji oraz nakładanie sankcji za naruszenia przepisów unijnego AI Act, a także koordynacja nadzoru nad systemami sztucznej inteligencji działającymi na polskim rynku.

Poza funkcją kontrolną komisja ma też wspierać rozwój rynku - odpowiadać będzie za prowadzenie bezpłatnych piaskownic regulacyjnych, w których firmy mogą testować nowe rozwiązania AI bez ryzyka natychmiastowych sankcji, oraz za działalność edukacyjną i wydawanie opinii dla przedsiębiorców, którzy chcą upewnić się, że ich system nie łamie przepisów.

Kary sięgające milionów euro

Stawka jest wysoka. Za najpoważniejsze naruszenia AI Act firmom grozi kara do 35 mln euro albo do 7 proc. rocznego globalnego obrotu, w zależności od tego, która z tych kwot jest wyższa. Wysokość sankcji ma być różnicowana - ustawa przewiduje łagodniejsze traktowanie mniejszych podmiotów, ale dopiero działająca komisja będzie w stanie realnie te przepisy egzekwować, prowadzić kontrole i wydawać wiążące decyzje.

Dopóki przewodniczący nie zostanie wybrany, a komisja nie zacznie działać w pełnym składzie, nadzór nad rynkiem AI w Polsce pozostaje w dużej mierze teoretyczny. Firmy formalnie podlegają już przepisom AI Act i krajowej ustawie, ale brakuje organu zdolnego prowadzić postępowania i nakładać kary.

Skąd wezmą się eksperci

Prawnicy komentujący powstanie komisji od miesięcy zwracali uwagę, że największym wyzwaniem będzie nie tyle sam wybór przewodniczącego, ile skompletowanie zespołu specjalistów zdolnych ocenić techniczne aspekty systemów AI. Kompetencje potrzebne do prowadzenia takich postępowań - od uczenia maszynowego przez cyberbezpieczeństwo po ochronę danych osobowych - są rzadkie na rynku pracy, a konkurować o nie trzeba z sektorem prywatnym oferującym wyższe wynagrodzenia.

W skład komisji, poza przewodniczącym wybieranym przez Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję, wejdą przedstawiciele czterech innych instytucji nadzorczych - Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Taka konstrukcja ma zapewnić, że nadzór nad AI uwzględni perspektywę rynków, na których systemy sztucznej inteligencji już dziś są wykorzystywane.

To jest sprawa, która będzie jedną z najważniejszych rzeczy w najbliższym czasie dla państwa polskiego - Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
Konieczne będzie powołanie przewodniczącego przez Sejm za zgodą Senatu, obsadzenie pozostałych stanowisk oraz zorganizowanie zaplecza administracyjnego - Jarosław Kamiński, kancelaria Rödl & Partner

Co dalej

Jeśli głosowanie odbędzie się zgodnie z zapowiedzią w połowie września, przewodniczący KRiBSI obejmie stanowisko na pięć lat, a kolejne miesiące upłyną na obsadzaniu pozostałych stanowisk i budowaniu zaplecza administracyjnego przy Ministerstwie Cyfryzacji. Dopiero wtedy komisja będzie mogła zacząć realnie kontrolować firmy i wydawać pierwsze decyzje w sprawach zgodności systemów AI z przepisami.

Dla polskich firm wdrażających sztuczną inteligencję oznacza to okres niepewności - formalnie obowiązują je już przepisy i grożą im kary, ale organ, do którego mogłyby się zwrócić o opinię albo który mógłby wszcząć wobec nich postępowanie, wciąż raczkuje. Termin wrześniowego głosowania będzie pierwszym sprawdzianem, czy zapowiedzi marszałka Sejmu przełożą się na konkretny harmonogram.

Udostępnij: