Nowości
USA odcięły Europę od najmocniejszych modeli Anthropic, Bruksela wraca z pustymi rękami

Spis treści
Amerykańska administracja zablokowała Europie dostęp do najbardziej zaawansowanych modeli Anthropic, a wysłani do San Francisco urzędnicy Komisji Europejskiej wracają z rozmów bez konkretnych ustępstw. Sprawa, ciągnąca się od czerwca, w lipcu ponownie stała się punktem odniesienia dla dyskusji o tym, czy Europa i Polska mogą pozwolić sobie na dalsze poleganie na amerykańskiej infrastrukturze AI.
Co zrobił Waszyngton
Rząd USA nakazał Anthropic ograniczenie dostępu do jego najpotężniejszych modeli argumentując to zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. W przypadku Claude Fable 5 chodziło o rzekomą podatność na obejście zabezpieczeń, którą miał wykorzystać sam rząd do testów. Anthropic replikował, że luka jest marginalna i podobne zdolności ma konkurencyjny model GPT-5.5, ale mimo to zablokował dostęp dla wszystkich użytkowników spoza Stanów Zjednoczonych.
Drugi, głośniejszy przypadek dotyczy modelu Claude Mythos, udostępnianego wcześniej w ramach wąskiego projektu o nazwie Glasswing. Model nieszkolony pierwotnie do zadań związanych z cyberbezpieczeństwem samodzielnie nabył zdolność wykrywania krytycznych luk w oprogramowaniu i podczas testów wewnętrznych zlokalizował tysiące nieznanych wcześniej błędów w każdym większym systemie operacyjnym i przeglądarce.
Bruksela jedzie do San Francisco
Wobec skali możliwości Mythosa urzędnicy Komisji Europejskiej polecieli do siedziby Anthropic w San Francisco, by przekonać firmę do udostępnienia technologii europejskim instytucjom i bankom. Rozmowy toczą się od tygodni, ale bez przełomu. Rzecznik Komisji Thomas Regnier potwierdził zaangażowanie w negocjacje, jednak hiszpański minister Carlos Cuerpo przyznał wprost, że postępy są ograniczone.
Europa nie może twierdzić, że jest autonomiczna, jeśli Waszyngton decyduje, które modele AI wolno nam używać - Stéphanie Yon-Courtin, europosłanka
Frank Elderson, członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego, ostrzegł, że banki muszą wdrożyć automatyczne łatanie luk, bo Mythos potrafi stworzyć działający exploit kilka minut po publikacji poprawki bezpieczeństwa. Bez dostępu do tego samego modelu europejskie instytucje finansowe bronią się przed zagrożeniem, którego skalę mogą jedynie szacować.
Austria chce sprowadzić Anthropic do UE
W odpowiedzi na ograniczenia eksportowe Austria zaproponowała, by Unia Europejska zbadała możliwość ulokowania Anthropic w całości w Europie, wraz z centrami danych, zespołami badawczymi i infrastrukturą techniczną. Austriacki sekretarz stanu do spraw cyfryzacji zwrócił się w tej sprawie do unijnej komisarz do spraw technologii Henny Virkkunen. To jeden z pierwszych konkretnych pomysłów na przełamanie zależności od decyzji podejmowanych w Waszyngtonie, choć na razie pozostaje propozycją, nie decyzją.
Polska perspektywa
Dla polskich firm sprawa nie jest abstrakcyjna. Zależność od zagranicznych modeli oznacza ryzyko, że dostęp do kluczowego narzędzia może zostać odcięty z dnia na dzień, a warunki korzystania i ceny zmienione bez wpływu odbiorcy. Ekspert cytowany w dyskusji o strategicznym znaczeniu AI ujął to wprost, mówiąc, że pytanie o możliwość takich ograniczeń przestało być teoretyczne, bo ograniczenia już się pojawiły.
Polska jest według raportu Strand Partners dla AWS drugim najszybciej rozwijającym się rynkiem AI w Europie, z technologią obecną już w 48 procentach firm, co oznacza wzrost o 41 procent rok do roku. Mimo to zaledwie 16 procent polskich firm stosuje AI w sposób zaawansowany, wobec 22 procent średniej europejskiej, a tylko 21 procent czuje się gotowych na nadchodzącą falę AI agentowej.
Krajowe alternatywy, takie jak rozwijane w Polsce modele Bielik i PLLuM, są wskazywane jako sposób na ograniczenie zależności od amerykańskich dostawców, bo trenowane na polskich danych lepiej radzą sobie z rodzimym językiem, idiomami i realiami biznesowymi. Problemem pozostaje jednak skala finansowania - Stany Zjednoczone i Chiny inwestują w rozwój AI sumy, z którymi Europa wciąż nie jest w stanie konkurować.
Co dalej
Na razie żadna ze stron nie ma powodu do ustępstw. Anthropic działa pod bezpośrednim naciskiem administracji USA, która traktuje najmocniejsze modele jak zasób strategiczny na równi z bronią czy technologiami dwuznacznego zastosowania. Komisja Europejska nie dysponuje instrumentem, który wymusiłby na amerykańskiej firmie zmianę polityki eksportowej, a propozycja Austrii dopiero czeka na rozpatrzenie w Brukseli.
Sprawa napędza w Polsce i Europie dyskusję, którą od miesięcy prowadzą urzędnicy i przedsiębiorcy: czy budowa własnych modeli i infrastruktury obliczeniowej to koszt, na który stać kontynent, czy raczej cena, jaką trzeba będzie zapłacić za dalsze poleganie na decyzjach podejmowanych poza jego granicami.


