Nowości

USA zakazują importu chińskich robotów humanoidalnych, powołując się na ryzyko zdalnego przejęcia

PrawoPatryk Raba
USA zakazują importu chińskich robotów humanoidalnych, powołując się na ryzyko zdalnego przejęcia
Fot. Sayanesy, Wikimedia Commons (CC0)
Spis treści
  1. Co dokładnie zakazała FCC
  2. Luka UniPwn jako dowód w sprawie
  3. Chiński rynek robotów pod presją
  4. Reakcja Pekinu i co dalej

Federalna Komisja Łączności Stanów Zjednoczonych (FCC) ogłosiła 28 lipca 2026 roku zakaz wprowadzania na amerykański rynek nowych modeli zagranicznych robotów humanoidalnych, robotów czworonożnych oraz podłączonych do sieci inwerterów mocy. Decyzja uderza przede wszystkim w chińskich producentów, którzy zdominowali światowy rynek robotyki humanoidalnej, a uzasadnieniem jest ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego, w tym możliwość zdalnego przejęcia kontroli nad urządzeniami.

Co dokładnie zakazała FCC

Decyzja FCC obejmuje wyłącznie nowe modele szukające dopiero autoryzacji na rynku amerykańskim - nie jest to nakaz wycofania urządzeń już sprzedanych ani zakaz ich dalszego użytkowania. Komisja uzasadniła krok tym, że zaawansowane roboty produkowane za granicą tworzą, jak to ujęto w dokumencie, szerokie powierzchnie ataku i pozostawiają je podatne na wyprowadzanie danych.

Agencja wskazała wprost, że takie urządzenia mogą służyć do inwigilowania Amerykanów, wzmacniania zdolności obcych służb wywiadowczych albo do zdalnego przejmowania kontroli nad samymi robotami. To sformułowanie wprost odnosi się do scenariusza, w którym maszyna pracująca w fabryce, magazynie czy domu przestaje być posłuszna właścicielowi i zaczyna wykonywać polecenia z zewnątrz.

Luka UniPwn jako dowód w sprawie

Argumentem, który regulatorzy przywołują najczęściej, jest UniPwn - odkryty wcześniej błąd w łączności Bluetooth Low Energy robotów Unitree. Luka daje dostęp na poziomie roota do modeli Go2 i B2 (czworonożne) oraz G1 i H1 (humanoidalne), a jej szczególnie groźną cechą jest zdolność do samodzielnego rozprzestrzeniania się: zainfekowany robot skanuje otoczenie w poszukiwaniu innych urządzeń Unitree i przejmuje je bez udziału użytkownika.

To nie pierwszy tego typu przypadek. Już w marcu 2025 roku badacze bezpieczeństwa opisali backdoora wbudowanego w firmware czworonożnego robota Go1 tej samej firmy, który uruchamiał się automatycznie przy starcie urządzenia, łączył się z tunelem chmurowym obsługiwanym z Chin i dawał każdemu z odpowiednim kluczem API pełną zdalną kontrolę nad sprzętem.

Podążając za przywództwem prezydenta Trumpa, FCC będzie nadal odgrywać swoją rolę w zabezpieczaniu kluczowych łańcuchów dostaw Ameryki - Brendan Carr, przewodniczący FCC

Chiński rynek robotów pod presją

Skala jest istotna, bo z około 15 tysięcy humanoidów wysłanych globalnie w 2025 roku Unitree i Agibot odpowiadały łącznie za ponad 10 tysięcy sztuk, podczas gdy amerykańscy rywale pokroju Tesli czy Figure AI dostarczyli po zaledwie kilkaset egzemplarzy. Pentagon dołączył wcześniej Unitree do listy chińskich firm technologicznych powiązanych, jego zdaniem, z chińską armią - zarzut, któremu Pekin stanowczo zaprzecza.

Zakaz nie obejmuje Boston Dynamics, spółki należącej do koreańskiego Hyundaia, ponieważ jej roboty są produkowane w Stanach Zjednoczonych. To rozróżnienie pokazuje, że nie chodzi o pochodzenie kapitału, lecz o miejsce produkcji i łańcuch dostaw komponentów.

Reakcja Pekinu i co dalej

Ambasada Chin w Waszyngtonie skrytykowała decyzję i zapowiedziała odpowiedź na działania godzące w interesy chińskich firm.

Wzywamy Stany Zjednoczone do zaprzestania oczerniania chińskich firm i grożenia im sankcjami - Ambasada Chin w Waszyngtonie

Dla samego Unitree moment jest szczególnie niewygodny, bo zakaz wszedł zaledwie sześć dni po tym, jak firma rozpoczęła komercyjną sprzedaż swoich humanoidów w Europie, otwierając pierwszy zachodni rynek dla chińskiego producenta tej klasy sprzętu. Rynek Stanów Zjednoczonych, opisywany jako najbardziej dochodowy dla całej branży, pozostaje teraz zamknięty dla nowych modeli tej i konkurencyjnych chińskich marek.

Decyzja FCC wpisuje się w szerszy ciąg amerykańskich restrykcji wobec chińskiej technologii, od ograniczeń wobec Huawei po kontrolę eksportu chipów AI, i sygnalizuje, że po telekomunikacji i półprzewodnikach kolejnym polem rywalizacji technologicznej między Waszyngtonem a Pekinem staje się robotyka humanoidalna.

Dla polskich firm rozważających wdrożenie robotów humanoidalnych czy czworonożnych w magazynach lub na liniach produkcyjnych sprawa ma praktyczne znaczenie inne niż w USA - unijne przepisy pozostają odrębne, ale sama luka UniPwn i wcześniejszy backdoor w Go1 pokazują, że pytanie o to, kto faktycznie ma zdalny dostęp do kupowanego sprzętu, dotyczy każdego rynku, nie tylko amerykańskiego.

Udostępnij: