Nowości
Wietnam chce testować AI składającą zlecenia giełdowe na maksymalnie 1000 inwestorach

Spis treści
Wietnamskie Ministerstwo Finansów przygotowało projekt rozporządzenia, które pozwoli sztucznej inteligencji samodzielnie składać zlecenia giełdowe w imieniu inwestorów. Program ma ruszyć jako regulacyjny sandbox z twardym limitem uczestników i wykluczeniem najważniejszych spółek z indeksu giełdowego.
Na czym polega pilotaż
Projekt zakłada powstanie regulacyjnego sandboksa dla rozwiązań fintech w sektorze papierów wartościowych. W jego ramach firmy technologiczne i maklerskie będą mogły testować narzędzia AI, które nie tylko doradzają w inwestowaniu, ale też samodzielnie wysyłają zlecenia kupna i sprzedaży na giełdę, bez konieczności ręcznego zatwierdzania każdej transakcji przez inwestora.
Kluczowe ograniczenie dotyczy skali: w segmencie zleceń opartych na AI liczba uczestników nie może przekroczyć tysiąca osób, i to wyłącznie inwestorów kwalifikowanych jako profesjonalni. Inne rozwiązania fintech testowane w ramach tego samego sandboksa nie mają sztywnego limitu liczby uczestników - o zakresie testów w ich przypadku zdecyduje Komisja Papierów Wartościowych indywidualnie dla każdego zgłoszenia.
Dlaczego wykluczono największe spółki
Najbardziej płynne i systemowo ważne akcje zostały z programu wyłączone z góry. Papiery wchodzące w skład indeksu VNX AllShare, który obejmuje spółki notowane na giełdzie w Ho Chi Minh i odpowiada za blisko trzy czwarte całkowitej kapitalizacji rynku, nie będą mogły być przedmiotem automatycznego handlu prowadzonego przez AI w ramach pilotażu.
To rozwiązanie ma ograniczyć potencjalny wpływ awarii algorytmu, błędu modelu albo skoordynowanego działania wielu systemów AI na ceny najważniejszych spółek i na cały indeks giełdowy. Regulator chce w ten sposób odizolować eksperyment od segmentu rynku, którego destabilizacja miałaby największe konsekwencje systemowe.
Kto może uczestniczyć i jaki jest nadzór
Z programu wykluczone są domy maklerskie i towarzystwa zarządzające funduszami, które znajdują się pod nadzorem ostrzegawczym lub kontrolnym regulatora, a także podmioty ze skumulowanymi stratami finansowymi. Wszyscy uczestnicy będą musieli zapewnić dokładne, uczciwe, kompletne i terminowe ujawnianie informacji, bez wprowadzania rynku w błąd, oraz przestrzegać przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy.
Komisja Papierów Wartościowych zachowuje prawo do wstrzymania lub całkowitego zatrzymania testów w dowolnym momencie, jeśli pojawi się zagrożenie dla bezpieczeństwa rynku finansowego, infrastruktury informatycznej, porządku publicznego lub interesu ogólnego. Taki mechanizm awaryjny ma dać regulatorowi możliwość szybkiej reakcji, zanim błąd pojedynczego systemu AI przełoży się na szersze zaburzenia rynkowe.
Kontekst regionalny i ryzyka
Propozycja pojawia się na tle rosnącej liczby indywidualnych inwestorów w Wietnamie korzystających z narzędzi AI do analizy i podejmowania decyzji inwestycyjnych, co lokalne media opisywały już wcześniej jako zjawisko budzące obawy o odpowiedzialność za straty poniesione na podstawie rekomendacji algorytmu. Wietnamski nadzór giełdowy analizował też wcześniej ryzyka związane z handlem algorytmicznym o wysokiej częstotliwości, wskazując na możliwą destabilizację rynku.
Sandbox regulacyjny ma być odpowiedzią na to napięcie: z jednej strony umożliwić rozwój technologii, która realnie zmienia sposób inwestowania drobnych i profesjonalnych graczy, z drugiej ograniczyć skalę ewentualnej szkody do grupy testowej i wyselekcjonowanych spółek spoza głównego indeksu.
Co to oznacza dla polskiego rynku
Dla polskich instytucji finansowych i nadzorców to kolejny przykład, jak regulatorzy na świecie próbują dopuścić autonomiczne systemy AI do rynków kapitałowych bez czekania na pełną, ogólną legislację. Model testowy z limitem liczby uczestników i wyłączeniem najważniejszych spółek może być punktem odniesienia dla dyskusji o tym, jak dopuszczać podobne rozwiązania w Unii Europejskiej, gdzie nadzór nad AI w usługach finansowych dopiero się kształtuje.
Dla firm technologicznych rozwijających narzędzia handlu algorytmicznego wietnamski projekt pokazuje też, że regulatorzy oczekują nie tylko skuteczności modeli, ale przede wszystkim mechanizmów awaryjnego wyłączenia i pełnej przejrzystości działania wobec nadzoru, zanim system dostanie dostęp do realnych zleceń na żywym rynku.


