sobota, 29 sierpnia 2026

Nowości

Rutynowa mammografia z AI wykrywa nadciśnienie, niedokrwienie serca i ryzyko udaru

BadaniaPatryk Raba
Rutynowa mammografia z AI wykrywa nadciśnienie, niedokrwienie serca i ryzyko udaru
Fot. Bill Branson, National Cancer Institute, Wikimedia Commons (Public domain)
Spis treści
  1. Jak działa model
  2. Kobiety pomijane w diagnostyce
  3. Wcześniejsze potwierdzenie na dużej próbie
  4. Co dalej z wdrożeniem

Zdjęcie mammograficzne, na które kobieta i tak umawia się co roku na badanie w kierunku raka piersi, może przy okazji ujawnić, czy grozi jej nadciśnienie, choroba niedokrwienna serca albo udar mózgu. Taki wniosek płynie z badania zaprezentowanego 27 sierpnia 2026 roku na kongresie European Society of Cardiology (ESC) w Madrycie przez zespół z Chaim Sheba Medical Center i Uniwersytetu w Tel Awiwie.

Autorką badania jest dr Viana Copeland z Chaim Sheba Medical Center, powiązanego z Uniwersytetem w Tel Awiwie. Jej zespół wytrenował model głębokiego uczenia na prawie stu tysiącach mammogramów, ucząc go rozpoznawać wzorce w tkance piersi i naczyniach krwionośnych powiązane z trzema najczęstszymi chorobami sercowo-naczyniowymi u kobiet: nadciśnieniem tętniczym, chorobą niedokrwienną serca i udarem mózgu.

Jak działa model

Punktem wyjścia były zwykłe zdjęcia rentgenowskie piersi wykonywane w ramach rutynowego skriningu onkologicznego, bez żadnego dodatkowego badania. Algorytm szukał na nich mikroskopijnych zwapnień w ścianach tętnic piersiowych, które od dawna wiąże się z ogólnym stanem układu krążenia, ale które w codziennej praktyce radiolodzy zwykle pomijają, skupiając się wyłącznie na tkance gruczołowej pod kątem zmian nowotworowych.

Skuteczność mierzono wskaźnikiem AUROC, który pokazuje, jak dobrze model odróżnia pacjentki chore od zdrowych w skali od 0,5 (przypadek) do 1,0 (idealne rozpoznanie). Dla udaru mózgu wynik wyniósł 0,86, dla nadciśnienia 0,79, a dla choroby niedokrwiennej serca 0,78 - to poziomy porównywalne z wieloma standardowymi narzędziami przesiewowymi stosowanymi dziś w kardiologii.

Kobiety pomijane w diagnostyce

Choroby serca pozostają główną przyczyną zgonów kobiet na świecie, a jednocześnie są u nich systematycznie niedodiagnozowane i niedoleczone w porównaniu z mężczyznami - objawy bywają nietypowe, a klasyczne skale ryzyka sercowo-naczyniowego były opracowywane głównie na danych męskich. Mammografia trafia natomiast do milionów kobiet rocznie jako rutynowe badanie profilaktyczne, więc dołożenie do niej analizy ryzyka kardiologicznego nie wymaga żadnej dodatkowej wizyty ani ekspozycji na promieniowanie.

Ponieważ mammografia jest już powszechnie stosowana, analiza tych samych obrazów w celu uzyskania informacji dotyczących zdrowia sercowo-naczyniowego mogłaby potencjalnie oferować podejście skalowalne bez konieczności dodatkowego badania obrazowego - dr Viana Copeland, Chaim Sheba Medical Center

Wcześniejsze potwierdzenie na dużej próbie

Nowa praca opiera się na gruncie przygotowanym przez wcześniejsze badanie zespołu z Emory University pod kierunkiem dr. Hariego Trivediego, opublikowane w marcu 2026 roku w European Heart Journal. Objęło ono 123 762 kobiety w wieku od 40 do 79 lat z dwóch dużych amerykańskich systemów opieki zdrowotnej, bez wcześniej rozpoznanej choroby serca w momencie badania.

Tamten model mierzył ilość zwapnień w tętnicach piersiowych widoczną na mammogramie i przekładał ją na przyszłe ryzyko poważnych incydentów sercowo-naczyniowych. Kobiety z niewielkimi zwapnieniami miały o około 30 procent wyższe ryzyko poważnej choroby serca niż kobiety bez zwapnień, przy umiarkowanych zwapnieniach ryzyko rosło o ponad 70 procent, a przy silnych zwapnieniach było dwu- do trzykrotnie wyższe. Zależność utrzymywała się nawet u kobiet poniżej 50. roku życia, uznawanych zwykle za grupę niskiego ryzyka, i pozostawała istotna po uwzględnieniu takich czynników jak cukrzyca czy palenie papierosów.

Co dalej z wdrożeniem

Żadne z tych narzędzi nie jest jeszcze dopuszczone do rutynowego użytku klinicznego - oba badania mają charakter obserwacyjny i wymagają walidacji w badaniach prospektywnych, zanim trafią do praktyki radiologów. Kluczowe pytanie brzmi, czy wynik z algorytmu realnie zmieni postępowanie lekarza: czy pacjentka z wysokim wynikiem ryzyka zostanie skierowana na dalszą diagnostykę kardiologiczną, czy jedynie doda się kolejną liczbę do wypisu, którą nikt nie będzie wiedział, jak zinterpretować.

Dla systemów ochrony zdrowia atrakcyjność takiego podejścia leży w kosztach - analiza istniejących już zdjęć nie wymaga zakupu nowego sprzętu ani dodatkowego czasu pacjentki, jedynie oprogramowania nakładanego na już zebrane dane. To model podobny do innych zastosowań AI w diagnostyce obrazowej, gdzie algorytm dorzuca drugą warstwę informacji do badania wykonywanego z zupełnie innego powodu.

W Polsce mammografia w ramach Populacyjnego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Piersi obejmuje kobiety w wieku 45-74 lata i wykonywana jest co dwa lata, co oznacza potencjalnie dużą populację, na której podobne narzędzie mogłoby działać, gdyby zostało zwalidowane i dopuszczone do użytku również poza Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, skąd pochodzą oba cytowane badania.

Udostępnij: