Nowości

Badanie Yale: Amerykanie nie ufają zdrowotnym treściom w mediach społecznościowych, ale i tak się nimi kierują

BadaniaPatryk Raba7 lipca 2026

Posłuchaj tego artykułu

Spis treści
  1. Paradoks nieufności
  2. Rola generatywnej AI
  3. Co to znaczy dla Polski

Zespół badaczy z Yale przeanalizował dane ankietowe reprezentujące niemal 262 miliony dorosłych Amerykanów i natrafił na paradoks, który może dotyczyć również Polaków. Ludzie nie wierzą w to, co czytają o zdrowiu na Facebooku czy TikToku, ale i tak pozwalają tym treściom kształtować swoje decyzje medyczne.

Dane pochodzą z American Health Information National Trends Survey przeprowadzonego w 2024 roku, a wyniki analizy opublikowano 7 lipca 2026. To jedno z pierwszych tak dużych badań, które łączy powszechną nieufność wobec treści zdrowotnych online z realnym wpływem tych treści na zachowania ludzi.

Paradoks nieufności

Sedno problemu polega na tym, że deklarowana nieufność nie chroni przed wpływem dezinformacji. Respondenci masowo przyznawali, że traktują zdrowotne posty i filmy jako niewiarygodne, jednocześnie relacjonując, że to właśnie takie treści skłoniły ich do zmiany diety, odstawienia leku, wypróbowania suplementu czy odłożenia wizyty u lekarza.

Naukowcy tłumaczą to mechanizmem znanym z badań nad dezinformacją ogólnie, czyli ekspozycja i powtarzalność przekazu działają niezależnie od tego, czy odbiorca ocenia źródło jako wiarygodne. Wystarczy, że treść pojawia się wystarczająco często i w emocjonalnie przekonującej formie, by wpłynąć na decyzję, nawet gdy rozum podpowiada dystans.

Rola generatywnej AI

Autorzy analizy szczególną uwagę poświęcają roli sztucznej inteligencji w tym zjawisku. Treści zdrowotne generowane przez modele AI potrafią naśladować ton eksperckich publikacji, artykułów naukowych czy porad lekarskich, co dodatkowo utrudnia odróżnienie rzetelnej informacji od wygenerowanej bzdury podanej w profesjonalnej formie.

W praktyce oznacza to, że narzędzia takie jak generatory tekstu czy obrazu mogą produkować masowo posty, infografiki i filmy udające treści medyczne, bez żadnej weryfikacji faktów. Skala tego zjawiska rośnie szybciej niż zdolność platform i regulatorów do jego moderowania.

Problem leży w paradoksie: ludzie nie ufają informacjom zdrowotnym w mediach społecznościowych, ale mimo to pozwalają im wpływać na swoje decyzje medyczne - z analizy zespołu Yale opublikowanej 7 lipca 2026

Co to znaczy dla Polski

Badanie dotyczy Amerykanów, ale mechanizm nie jest lokalny. Polskie badania konsumenckie od lat pokazują podobny wzorzec deklarowanej nieufności wobec influencerów zdrowotnych przy jednoczesnym rosnącym korzystaniu z Facebooka, TikToka i grup tematycznych jako źródła porad o dietach, suplementach czy lekach. Rodzime portale zdrowotne i organizacje pacjenckie od miesięcy alarmują, że treści generowane przez AI trafiają też do polskojęzycznych grup i kanałów.

Dla lekarzy i systemu ochrony zdrowia oznacza to konkretny problem organizacyjny, pacjenci przychodzą na wizyty z gotowymi przekonaniami uformowanymi przez algorytm rekomendacji, a nie przez rozmowę z fachowcem. Odwrócenie tego wymaga nie tylko edukacji medialnej, ale też oznaczania treści wygenerowanych przez AI i szybszej moderacji na platformach.

Autorzy analizy nie proponują jednego prostego rozwiązania, ale wskazują, że sama kampania typu nie ufaj internetowi nie zadziała, skoro ludzie już deklarują tę nieufność i tak ulegają wpływowi. Potrzebne są narzędzia, które przerywają mechanizm ekspozycji, na przykład wyraźne oznaczanie treści generowanych przez AI wprost w interfejsie platformy, zanim użytkownik w ogóle zdąży ocenić wiarygodność.

Źródła: Sociale zamiast lekarza. Skala absurdów właśnie została przekroczona (spidersweb.pl)

Udostępnij: