środa, 9 września 2026

Nowości

Polskie algorytmy AI wchodzą do diagnostyki i leczenia niepłodności

BadaniaPatryk Raba
Polskie algorytmy AI wchodzą do diagnostyki i leczenia niepłodności
Fot. Galina Fomina (Zina Kel), Wikimedia Commons (CC BY 4.0)
Spis treści
  1. Jak działają narzędzia
  2. Kto stoi za projektem
  3. Wyniki badań klinicznych
  4. Dlaczego to ważne dla Polski

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi do gabinetów zajmujących się leczeniem niepłodności w Polsce. Dwa narzędzia stworzone przez firmę MIM Fertility, FOLLISCAN do analizy obrazów USG jajników i EMBRYOAID do oceny jakości zarodków, mają skracać czas diagnostyki i podnosić skuteczność procedur in vitro, przy czym ostateczne decyzje wciąż podejmują lekarze i embriolodzy.

Jak działają narzędzia

FOLLISCAN to oprogramowanie klasyfikowane jako wyrób medyczny klasy IIa, certyfikowane w ramach unijnego rozporządzenia 2017/745. Analizuje dwu- lub trójwymiarowe obrazy USG przezpochwowego, automatycznie wykrywając, mierząc i licząc pęcherzyki jajnikowe, co pomaga specjalistom dobrać moment pobrania komórek jajowych podczas stymulacji hormonalnej.

Drugie narzędzie, EMBRYOAID, działa na późniejszym etapie procedury in vitro. Ocenia zdjęcia lub nagrania wideo zarodków z piątego dnia rozwoju i porównuje je z bazą tysięcy wcześniejszych przypadków zakończonych udaną implantacją, wskazując embriolodze, który zarodek ma największe szanse na rozwój po transferze do macicy.

Kto stoi za projektem

Za oboma narzędziami stoi dr hab. Piotr Sankowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego specjalizujący się w algorytmach, który założył firmę MIM Fertility. Podkreśla on, że AI nie zastępuje lekarza, tylko wspiera go w konkretnych, wąsko zdefiniowanych zadaniach.

To dodatkowe oko, asystent, który doradza lekarzowi, jak podjąć lepiej niektóre decyzje. Nie mówimy o całym procesie leczenia, tylko o pewnych specyficznych zadaniach, które albo są czasochłonne, albo w których sztuczna inteligencja może dobrze doradzić - dr hab. Piotr Sankowski, założyciel MIM Fertility

Sankowski zaznacza, że lekarze korzystający z podpowiedzi AI podejmują lepsze decyzje, mają więcej czasu i są mniej obciążeni stresem, zwłaszcza przy zadaniach powtarzalnych i czasochłonnych, jak ręczne liczenie pęcherzyków na obrazach USG czy wielogodzinna analiza rozwoju zarodków pod mikroskopem.

Wyniki badań klinicznych

Skuteczność EMBRYOAID sprawdzono w badaniu obejmującym sześć ośrodków leczenia niepłodności. Algorytm trafnie wskazywał zarodek o najwyższym potencjale implantacyjnym w 70,1 procent przypadków, nieznacznie przewyższając zarówno średnią embriologów, jak i komisję eksperckich obserwatorów. MIM Fertility prezentowała też nowe wyniki badań nad FOLLISCAN na konferencji American Society for Reproductive Medicine w 2025 roku, co wskazuje na ciągły rozwój i walidację narzędzi w kolejnych ośrodkach.

Dlaczego to ważne dla Polski

Temat nabiera znaczenia w kontekście zmieniającej się demografii. Według danych GUS z Rocznika Demograficznego mediana wieku Polek rodzących pierwsze dziecko systematycznie rośnie, coraz więcej kobiet decyduje się na macierzyństwo po 35. roku życia, a to właśnie wiek jest jednym z głównych czynników obniżających skuteczność leczenia niepłodności. Wcześniejsza i dokładniejsza diagnostyka, jaką ma zapewniać AI, może więc mieć bezpośrednie przełożenie na wyniki leczenia par korzystających z rządowego programu in vitro.

Dla klinik leczenia niepłodności narzędzia takie jak FOLLISCAN czy EMBRYOAID oznaczają też potencjalne oszczędności czasu personelu medycznego, co przy rosnącej liczbie par kwalifikujących się do programu refundacyjnego może mieć znaczenie organizacyjne, nie tylko medyczne.

Twórcy narzędzi podkreślają jednak, że sztuczna inteligencja obejmuje na razie wybrane, wąskie etapy procedury in vitro, takie jak liczenie pęcherzyków czy wstępna ocena zarodków, a nie cały proces diagnostyczno-terapeutyczny. Ostateczne decyzje kliniczne, w tym wybór protokołu stymulacji czy zarodka do transferu, wciąż należą do lekarza i embriologa.

Udostępnij: