środa, 9 września 2026

Nowości

Stepnica jako pierwsza gmina w powiecie goleniowskim reguluje pracę z AI

Polska scenaPatryk Raba
Stepnica jako pierwsza gmina w powiecie goleniowskim reguluje pracę z AI
Fot. MOs810, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)
Spis treści
  1. Co zakazuje regulamin
  2. Skala problemu w polskich urzędach
  3. Reakcja sąsiedniej gminy
  4. Co dalej

Burmistrz Stepnicy podpisał kilka dni temu regulamin, który jako jeden z pierwszych w powiecie goleniowskim wprost określa, czego urzędnikom nie wolno wpisywać do narzędzi sztucznej inteligencji. Dokument zabrania wprowadzania danych osobowych mieszkańców, szczegółów toczących się postępowań administracyjnych oraz informacji objętych tajemnicą skarbową czy służbową.

To pierwszy tego typu dokument w powiecie goleniowskim, choć problem dotyczy całej administracji publicznej w Polsce. Do tej pory samorządy w niewielkim stopniu regulowały korzystanie z generatywnej AI przez swoich pracowników, mimo że narzędzia te od dawna trafiają na urzędnicze komputery bez formalnej zgody czy nadzoru.

Co zakazuje regulamin

Z dokumentu podpisanego przez burmistrza Wyganowskiego wynika, że stepnickim urzędnikom zabrania się wprowadzania do systemów AI jakichkolwiek danych osobowych klientów, mieszkańców i pracowników, a także danych pozwalających na identyfikację konkretnych osób. Zakaz obejmuje również szczegóły toczących się postępowań administracyjnych.

Regulamin chroni ponadto informacje objęte tajemnicą prawnie chronioną, w tym skarbową, służbową i statystyczną, oraz wszystko, czego ujawnienie mogłoby narazić urząd na szkodę majątkową lub wizerunkową. Dodatkowy wymóg dotyczy weryfikacji: każdy dokument lub odpowiedź przygotowana przy wsparciu AI musi zostać w całości przeczytana i sprawdzona przez pracownika pod względem merytorycznym i prawnym.

każdy dokument lub odpowiedź przygotowana przy wsparciu AI musi zostać w całości przeczytana i zweryfikowana przez pracownika pod kątem merytorycznym i prawnym - z regulaminu Urzędu Miasta i Gminy Stepnica

Skala problemu w polskich urzędach

Dane NASK pokazują, że blisko połowa pracowników administracji publicznej już teraz sięga po generatywną AI w codziennej pracy, najczęściej do analizy przepisów, tworzenia szablonów pism czy automatycznego generowania dokumentów na podstawie wprowadzonych danych. Problem w tym, że dane te trafiają często do systemów prowadzonych przez zewnętrzne firmy, poza kontrolą urzędu.

Obowiązujące obecnie zasady są luźne. Jeśli urzędnik wspomaga się narzędziem AI, ale ostatecznie sam weryfikuje treść i ponosi za nią odpowiedzialność, nie musi informować interesanta o użyciu sztucznej inteligencji. To właśnie ta furtka sprawia, że skala wykorzystania AI w administracji rośnie szybciej niż nadzór nad nią.

Reakcja sąsiedniej gminy

Sekretarz gminy Goleniów Agnieszka Wróblewska potwierdziła, że urząd miasta i gminy planuje przyjąć podobne rozwiązania. Nie podano jeszcze harmonogramu ani szczegółów projektowanego dokumentu, ale sam fakt, że sąsiednia, znacznie większa gmina zapowiada regulacje krótko po Stepnicy, sugeruje, że temat zaczyna być traktowany poważnie na poziomie lokalnym.

Co dalej

Można się spodziewać, że podobne regulaminy zaczną przyjmować kolejne samorządy z powiatu goleniowskiego, a być może i z innych regionów kraju, w miarę jak rośnie świadomość ryzyka związanego z wprowadzaniem danych wrażliwych do zewnętrznych modeli AI. W skali kraju wciąż brakuje jednak jednolitych, ogólnopolskich wytycznych dla administracji publicznej, mimo że resort cyfryzacji przygotował już ogólny przewodnik po AI dla urzędników.

Dla mieszkańców gmin oznacza to w praktyce mniejsze ryzyko, że ich dane osobowe czy szczegóły prowadzonych wobec nich postępowań trafią do systemów, nad którymi urząd nie ma pełnej kontroli. Dla samych urzędników to natomiast konkretna instrukcja, jak korzystać z narzędzi, które i tak już są w codziennym użyciu.

Udostępnij: