Nowości
Sztuczna inteligencja pomaga wyłudzać odszkodowania, wartość fraudów w Polsce skoczyła o połowę

Wartość wykrytych oszustw ubezpieczeniowych w Polsce sięgnęła w 2024 roku 675 mln zł, o 49 procent więcej niż rok wcześniej. Branża wskazuje, że sztuczną inteligencję do fałszowania dokumentów i zdjęć szkód coraz częściej wykorzystują też sami przestępcy.
Spis treści
Polska Izba Ubezpieczeń opublikowała raport o przestępczości ubezpieczeniowej za 2024 rok, z którego wynika, że wartość wykrytych wyłudzeń wzrosła do 675 mln zł, mimo że liczba samych spraw spadła. Powód jest prosty: oszuści sięgają po coraz bardziej zaawansowane narzędzia, w tym generatywną sztuczną inteligencję do preparowania dokumentów, zdjęć szkód i fałszywych roszczeń, przez co pojedyncze próby wyłudzeń stają się coraz kosztowniejsze dla ubezpieczycieli.
Co pokazuje raport
Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że mimo mniejszej liczby wykrytych spraw, ich łączna wartość rośnie w tempie, jakiego branża wcześniej nie notowała. Autorzy raportu tłumaczą to dwoma równoległymi trendami: ubezpieczyciele coraz skuteczniej wyłapują nadużycia dzięki analityce danych i narzędziom opartym na sztucznej inteligencji, ale jednocześnie same próby wyłudzeń stają się bardziej wyrafinowane i kosztowniejsze, gdy się udają.
Segment ubezpieczeń na życie odnotował wzrost wartości fraudów o 23 procent rok do roku, a niemal połowa wykrytych spraw dotyczyła roszczeń powiązanych ze śmiercią ubezpieczonego lub bliskiej osoby. W ubezpieczeniach majątkowych wzrost sięgnął 54 procent, przy czym ubezpieczenia komunikacyjne, czyli OC i autocasco, odpowiadają łącznie za około 65 procent liczby i wartości wszystkich wykrytych przestępstw w tym segmencie.
Fałszywe zdjęcia i podrobione dokumenty
Według doniesień medialnych opisujących skalę zjawiska, przestępcy wykorzystują sztuczną inteligencję już na etapie przygotowywania dokumentacji potrzebnej do zawarcia umowy ubezpieczenia, a także przy samym zgłaszaniu szkody. Wśród opisywanych przykładów pojawiają się zdjęcia uszkodzeń pojazdów zmanipulowane lub w całości wygenerowane przez AI, których celem jest zawyżenie wartości szkody albo stworzenie uszkodzenia, którego w rzeczywistości nie było.
Do bardziej złożonych przypadków należy sprawa dotycząca roszczenia zgłoszonego w związku ze śmiercią partnerki klienta w Demokratycznej Republice Konga. Badania grafologiczne dokumentacji wykazały, że zarówno wypadek, jak i sam zgon zostały upozorowane na podstawie podrobionych dokumentów. W innej opisywanej sprawie para zgłosiła aż 13 roszczeń z ubezpieczenia grupowego, w tym złamanie kości udowej, złamanie nadgarstka, wstrząs mózgu oraz śmierć dziecka, a wszystkie opierały się na sfałszowanej dokumentacji medycznej.
Zorganizowane procedery z autami
Raport i towarzyszące mu doniesienia opisują też zorganizowane schematy transgraniczne. W tak zwanym procederze francuskim sprawcy kupują drogie samochody sportowe w Polsce, a następnie wynajmują je we Francji, by uniknąć tamtejszych wysokich podatków emisyjnych. Pojazdy trafiają potem na części albo są wykorzystywane do nielegalnych wyścigów, a oszuści pozostają nieuchwytni, podczas gdy odpowiedzialność finansową ponoszą leasingobiorcy.
Podobny mechanizm, opisywany jako proceder włoski, polega na rejestrowaniu pojazdów w Polsce i wynajmowaniu ich włoskim klientom, którzy zgłaszają szkody, część prawdziwych, część fikcyjnych, trudnych do zweryfikowania i kosztownych dla ubezpieczycieli po drugiej stronie granicy.
AI jako broń obosieczna
Ubezpieczyciele odpowiadają własnymi narzędziami opartymi na tej samej technologii. Pod koniec 2024 roku do użytku trafił system FOTO UFG, który wykorzystuje sztuczną inteligencję i automatyczne rozpoznawanie obrazu do analizy zdjęć uszkodzeń pojazdów oraz użytych do napraw części. System wykrywa te same lub sztucznie powiększone uszkodzenia poszczególnych elementów, zgłaszane niezależnie do różnych towarzystw ubezpieczeniowych.
Jesteśmy szczególnie zadowoleni, że firmy inwestują w nowe technologie, na przykład w sztuczną inteligencję i narzędzia do analizy obrazu - Piotr Raubo, przewodniczący Komisji ds. Przeciwdziałania Przestępczości Ubezpieczeniowej przy Polskiej Izbie Ubezpieczeń
Branża podkreśla, że rosnąca wykryta wartość fraudów nie musi oznaczać, że przestępczość ubezpieczeniowa gwałtownie rośnie, lecz że narzędzia analityczne i AI po stronie ubezpieczycieli lepiej wyłapują sprawy, które wcześniej mogły przechodzić niezauważone. Jednocześnie ta sama technologia w rękach oszustów podnosi poprzeczkę: fałszywe zdjęcia i dokumenty generowane przez AI bywają trudniejsze do odróżnienia od autentycznych niż wcześniejsze, ręcznie preparowane fałszerstwa.
Co to oznacza dla klientów w Polsce
Dla zwykłych klientów rosnąca skala fraudów przekłada się pośrednio na koszty polis, bo towarzystwa ubezpieczeniowe wliczają ryzyko wyłudzeń w kalkulację składek. Eksperci branżowi zwracają też uwagę, że coraz bardziej zaawansowana weryfikacja zgłoszeń, w tym automatyczna analiza zdjęć i dokumentów przez AI, może w niektórych przypadkach wydłużać proces likwidacji szkody dla uczciwych klientów, których roszczenia trafiają do dodatkowej weryfikacji.
Polska Izba Ubezpieczeń zapowiada dalszy rozwój narzędzi opartych na sztucznej inteligencji po stronie detekcji, w tym rozszerzanie zakresu systemu FOTO UFG na kolejne rodzaje szkód, a także ściślejszą współpracę z organami ścigania przy sprawach o charakterze transgranicznym, takich jak opisane procedery francuski i włoski.


