Nowości

Bessent grozi Chinom sankcjami za kradzież amerykańskich modeli AI

PrawoPatryk Raba
Fot. United States Department of the Treasury, Wikimedia Commons (Public domain)
Spis treści
  1. Co to jest destylacja modeli
  2. Alibaba w centrum sprawy
  3. Reakcja Pekinu i tło polityczne
  4. Co to znaczy dla rynku

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent oświadczył we wtorek, że administracja Trumpa rozważa sankcje wobec chińskich firm oskarżanych o kradzież amerykańskich modeli sztucznej inteligencji. W wywiadzie dla Fox News stwierdził, że w chińskich systemach AI znajdowane są "znaki wodne" amerykańskich dużych modeli językowych, co nazwał niedopuszczalnym.

Oświadczenie Bessenta to najostrzejsza jak dotąd zapowiedź konkretnych działań administracji USA wobec chińskich firm AI. Wcześniej temat pozostawał głównie na poziomie oskarżeń ze strony samych firm technologicznych i doradców Białego Domu, teraz sekretarz skarbu wprost mówi o możliwości sankcji gospodarczych.

Co to jest destylacja modeli

Chodzi o technikę zwaną destylacją, czyli trenowanie mniejszego, tańszego modelu na podstawie wyników generowanych przez droższy, bardziej zaawansowany system innej firmy. Sama metoda jest legalna i szeroko stosowana w branży, problem pojawia się, gdy odbywa się bez zgody właściciela oryginalnego modelu i na masową skalę, z użyciem tysięcy kont mających ukryć źródło zapytań.

If we see, especially that overseas models are stealing from our great companies, we have the ability to sanction them because of this theft - Scott Bessent, sekretarz skarbu USA
We are finding watermarks of our U.S. large language models on many of the Chinese models, and that's unacceptable - Scott Bessent, sekretarz skarbu USA

Alibaba w centrum sprawy

Najświeższym i najpoważniejszym zarzutem jest list Anthropic do senackiej Komisji Bankowości, Mieszkalnictwa i Spraw Miejskich, w którym firma oskarża Alibabę o przeprowadzenie największego znanego ataku destylacyjnego na jej modele. Według Anthropic chodziło o niemal 29 milionów interakcji z Claude'em zrealizowanych za pomocą około 25 tysięcy fałszywych kont w okresie od kwietnia do czerwca 2026 roku.

To rozszerza wcześniejszą listę oskarżeń. Już w lutym 2026 roku pojawiły się zarzuty wobec DeepSeek, Moonshot AI (twórcy chatbota Kimi) i MiniMax, a doradca naukowo-technologiczny prezydenta Michael Kratsios mówił o "przemysłowej skali" kampanii ekstrakcji możliwości amerykańskich systemów AI, prowadzonych przy użyciu dziesiątek tysięcy kont-przykrywek i technik jailbreakingu.

Reakcja Pekinu i tło polityczne

Strona chińska konsekwentnie odrzuca te zarzuty jako bezpodstawne i wzywa Waszyngton do zaprzestania "tłumienia" chińskiego rozwoju technologicznego. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że miesiąc wcześniej, po spotkaniu Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem w Pekinie, oba kraje zadeklarowały wolę formalnego dialogu w sprawie zarządzania sztuczną inteligencją, a na wrzesień zaplanowano konkretne rozmowy z udziałem Bessenta.

Sam sekretarz skarbu w czerwcu, przemawiając w Economic Club of New York, określił wyprzedzenie USA przez Chiny w wyścigu o AI jako największe zagrożenie związane z tą technologią, stawiając je wyżej niż obawy o bezpieczeństwo systemów czy rynek pracy. Groźba sankcji pojawia się więc w kontekście, w którym dialog dyplomatyczny i twarda retoryka gospodarcza toczą się równolegle.

Co to znaczy dla rynku

Dla firm takich jak Anthropic i OpenAI sprawa ma bezpośrednie znaczenie biznesowe: tanie chińskie modele open source, takie jak Kimi K3, konkurują z ich produktami przy znacznie niższych kosztach, częściowo dzięki wykorzystaniu wyników pracy amerykańskich laboratoriów. Ewentualne sankcje mogłyby ograniczyć dostęp chińskich firm do amerykańskiej infrastruktury chmurowej i API, ale też skomplikować globalny łańcuch dostaw usług AI, z którego korzystają także firmy spoza USA i Chin, w tym polskie.

Na razie Bessent nie podał żadnych konkretnych mechanizmów sankcyjnych ani listy podmiotów, które miałyby zostać nimi objęte. Kluczowe będzie to, czy zapowiedzi przełożą się na realne decyzje przed zaplanowanymi na wrzesień rozmowami USA-Chiny, czy pozostaną elementem twardszej retoryki negocjacyjnej przed tym spotkaniem.

Udostępnij: