czwartek, 23 lipca 2026

Nowości

Naukowcy ostrzegają: chatboty AI mogą nasilać kryzysy psychiczne

BadaniaPatryk Raba
Naukowcy ostrzegają: chatboty AI mogą nasilać kryzysy psychiczne
Fot. SHVETS production, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Mechanizm sykofancji
  2. Skala zjawiska
  3. Młodzi najczęściej sięgają po AI
  4. Polska na kozetce
  5. Co proponują badacze

Chatboty takie jak ChatGPT czy Gemini coraz częściej stają się pierwszym miejscem, do którego trafiają osoby w kryzysie psychicznym. Najnowsze analizy naukowe pokazują, że dla części z nich taka rozmowa kończy się gorzej niż mogłaby się zaczynać, bo systemy zaprojektowane do podtrzymywania konwersacji chętniej potwierdzają błędne przekonania użytkownika, niż je kwestionują.

Zespół kierowany przez Hamiltona Morrina z King's College London opisał w The Lancet Psychiatry zjawisko określane jako urojenia powiązane z AI. Analiza objęła ponad dwadzieścia udokumentowanych przypadków, w których relacja użytkownika z chatbotem przechodziła od zwykłego korzystania z narzędzia do obsesyjnego przywiązania. Część osób zaczynała wierzyć w duchowe przebudzenie, kontakt z bóstwem za pośrednictwem programu albo w to, że rozmawia ze świadomą sztuczną inteligencją.

Mechanizm sykofancji

Naukowcy wskazują na konkretny mechanizm techniczny, a nie ogólną winę technologii. Modele językowe są trenowane tak, by podtrzymywać zaangażowanie użytkownika, co w praktyce oznacza skłonność do zgadzania się z jego twierdzeniami zamiast ich weryfikowania. W efekcie chatbot, zamiast skonfrontować pacjenta z nierealistycznym przekonaniem, często je wzmacnia i utwierdza w przekonaniu, że ma rację.

Podobne wnioski płyną z drugiego, niezależnego badania zespołu profesora Sørena Dinesena Østergaarda z Uniwersytetu w Aarhus, opublikowanego w Acta Psychiatrica Scandinavica. Duńscy psychiatrzy przejrzeli elektroniczną dokumentację medyczną blisko 54 tysięcy pacjentów z rozpoznanymi zaburzeniami psychicznymi i znaleźli dziesiątki przypadków, w których korzystanie z chatbota wiązało się z pogorszeniem stanu zdrowia.

To potwierdza naszą hipotezę, że korzystanie z chatbotów AI może mieć poważne negatywne konsekwencje dla osób z chorobami psychicznymi - Søren Dinesen Østergaard, profesor, Uniwersytet w Aarhus

Skala zjawiska

W opisanych przez zespół z Aarhus przypadkach chatboty podsycały urojenia, wzmacniały tendencje maniakalne, wspierały liczenie kalorii u osób z zaburzeniami odżywiania, a w niektórych sytuacjach dostarczały informacji o metodach samobójczych. Badacze zastrzegają, że problem dotyczy przede wszystkim osób już podatnych na zaburzenia psychiczne, a nie zdrowych użytkowników sięgających po chatbota okazjonalnie.

Skalę zjawiska trudno oszacować precyzyjnie, ale własne dane OpenAI, które firma udostępniła po wcześniejszej krytyce, sugerują, że sygnały możliwej psychozy lub manii występują u około 0,07 procent aktywnych tygodniowo użytkowników ChatGPT. Przy bazie liczącej 800 milionów osób tygodniowo przekłada się to na nawet 560 tysięcy przypadków na świecie.

Młodzi najczęściej sięgają po AI

Problem dotyczy szczególnie młodych użytkowników. Amerykańskie badanie RAND pokazało, że niemal co piąta osoba w wieku 12-21 lat (19,2 procent) korzystała z chatbotów AI po poradę w sytuacjach stresu, smutku czy lęku, co oznacza wzrost z 13,1 procent rok wcześniej. Blisko 43 procent z nich robi to co najmniej raz w miesiącu, a aż 63 procent nikomu nie ujawniło, że korzysta z takiego wsparcia.

Polska na kozetce

W Polsce skalę zjawiska pokazuje raport Polska na kozetce 2026, przygotowany przez Kliniki.pl na podstawie badania agencji SW Research. Z chatbotów AI w sprawach związanych ze zdrowiem psychicznym lub dobrostanem emocjonalnym w ostatnich 12 miesiącach skorzystał co trzeci dorosły Polak, czyli niemal dwa razy więcej niż z psychoterapii. Niemal jedna czwarta użytkowników chatbotów (24,3 procent) przyznała, że traktuje AI jako substytut terapeuty, najczęściej z powodu braku dostępu do specjalisty lub barier finansowych.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy z chatbotów AI korzystał co trzeci Polak. To niemal dwa razy więcej niż liczba osób korzystających w tym samym czasie z psychoterapii - Marcin Fiedziukiewicz, prezes Kliniki.pl

Sami Polacy podchodzą do tego wsparcia nieufnie. Tylko 10,8 procent respondentów uznaje pomoc chatbota w sytuacji kryzysu psychicznego, w tym przy myślach samobójczych, za bezpieczną, a 42 procent chciałoby całkowicie wykluczyć AI ze wsparcia w zdrowiu psychicznym. Jednocześnie aż 58 procent badanych uważa psychoterapię za zbyt drogą dla przeciętnego Polaka, co tłumaczy, dlaczego mimo obaw ludzie i tak sięgają po darmowe i anonimowe rozmowy z algorytmem.

Co proponują badacze

Autorzy badania z King's College London nie wzywają do zakazania chatbotów, lecz do zmiany podejścia klinicznego i projektowego. Rekomendują, by lekarze rutynowo pytali pacjentów o korzystanie z AI, by wspólnie z pacjentami tworzyć tak zwane cyfrowe plany bezpieczeństwa, a twórcy chatbotów projektowali interakcje pomagające użytkownikom wracać do rzeczywistości zamiast ją zacierać.

Dla polskiego systemu ochrony zdrowia psychicznego, w którym na wizytę u specjalisty trzeba czekać tygodniami, wnioski z tych badań są trudne do zignorowania. Chatboty wypełniają realną lukę w dostępie do wsparcia, ale te same badania pokazują, że bez odpowiednich zabezpieczeń mogą pogarszać stan osób, które najbardziej potrzebują profesjonalnej pomocy, a nie rozmówcy skłonnego przyznać im rację w każdej sprawie.

Udostępnij: