czwartek, 23 lipca 2026

Nowości

Co czwarty Amerykanin pyta chatboty AI o finanse osobiste, Gen Z traci najwięcej

BadaniaPatryk Raba
Co czwarty Amerykanin pyta chatboty AI o finanse osobiste, Gen Z traci najwięcej
Fot. Anna Nekrashevich, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Skala zjawiska
  2. Pokolenie Z traci więcej
  3. Dlaczego pewność siebie chatbota myli
  4. Dane osobiste w rękach chatbota
  5. Co to oznacza dla Polski

Coraz więcej ludzi zamiast do doradcy finansowego czy księgowego zagląda najpierw do ChatGPT albo Gemini. Nowe dane pokazują, że to zjawisko masowe, szczególnie wśród najmłodszych dorosłych, i że nie zawsze kończy się dobrze.

Skala zjawiska

Badanie przeprowadzone przez Harris Poll na zlecenie serwisu NerdWallet w dniach 23-24 czerwca 2026 roku objęło 2003 dorosłych Amerykanów, z czego 496 przyznało, że korzystało z chatbota AI do pytań finansowych. Margines błędu wynosi 2,7 punktu procentowego przy poziomie ufności 95 procent. Wyniki pokazują, że pytanie AI o pieniądze przestało być ciekawostką, a stało się codzienną praktyką dla blisko połowy użytkowników takich narzędzi - 49 procent z nich pytało chatbota o pieniądze w ciągu ostatniego tygodnia.

Najczęstszym powodem sięgania po chatbota jest chęć szybkiej odpowiedzi, wskazywana przez połowę badanych. Kolejne miejsca zajmują niechęć do przeszukiwania wielu stron internetowych (35 procent), oczekiwanie odpowiedzi bez oceniania (28 procent) oraz zawstydzenie pytaniem zadawanym drugiemu człowiekowi (12 procent). Dla 22 procent badanych chatbot jest po prostu tańszy niż płatny doradca.

Pokolenie Z traci więcej

Najbardziej niepokojące dane dotyczą najmłodszych użytkowników. Według badania firmy Pearl.com z 2025 roku na próbie 2000 dorosłych Amerykanów, 19 procent ankietowanych straciło ponad 100 dolarów, podążając za finansową radą chatbota. Wśród inwestorów z pokolenia Z odsetek ten skoczył do 27 procent, czyli prawie co trzeci młody inwestor korzystający z AI stracił realne pieniądze.

To pokrywa się z wcześniejszymi badaniami Credit Karma, według których ponad 80 procent użytkowników AI z pokolenia Z i millenialsów deklarowało, że porada im pomogła, ale jednocześnie ponad połowa respondentów podjęła w rezultacie złą decyzję finansową lub popełniła błąd. Pokolenie Z i millenialsi to według tych danych grupa najczęściej sięgająca po AI w sprawach pieniędzy.

Dlaczego pewność siebie chatbota myli

Pawan Jain, profesor finansów na Uniwersytecie Michigan, wskazuje w swojej analizie trzy mechanizmy, które czynią porady finansowe AI szczególnie ryzykowne. Pierwszym jest mylenie płynności wypowiedzi z jej trafnością - odpowiedź brzmiąca profesjonalnie i pewnie nie musi być dopasowana do konkretnej sytuacji finansowej pytającego, bo model nie zna wszystkich istotnych szczegółów podatkowych, majątkowych czy rodzinnych danej osoby.

Fluency is not accuracy. People naturally read a confident and well-articulated answer as competent - Pawan Jain, profesor finansów, University of Michigan

Problem pogłębia fakt, że modele językowe nie mają obowiązku powierniczego wobec użytkownika, w przeciwieństwie do licencjonowanych doradców finansowych. Chatbot nie ponosi odpowiedzialności prawnej za jakość rekomendacji, a badanie opublikowane w Journal of Financial Planning w czerwcu 2026 roku wykazało, że rekomendacje różnych platform AI różnią się istotnie między sobą, a w części przypadków także w zależności od rasy czy płci hipotetycznego użytkownika opisanego w zapytaniu.

Dane osobiste w rękach chatbota

Poza jakością samych porad problemem jest to, co użytkownicy ujawniają w rozmowie z AI. Badanie NerdWallet pokazuje, że 77 procent osób korzystających z chatbotów finansowych podzieliło się z nimi jakimiś danymi osobistymi. 9 procent wpisało numer ubezpieczenia społecznego, 10 procent numer konta bankowego, 15 procent wgrało wyciągi bankowe lub z karty kredytowej, a 14 procent dokumentację ubezpieczenia zdrowotnego.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że 20 procent użytkowników działało według rekomendacji chatbota natychmiast, bez jakiejkolwiek weryfikacji u człowieka czy w innym źródle. Przy 55 procentach badanych deklarujących wątpliwości co do kompetencji finansowych AI, a jedynie 45 procentach gotowych mu zaufać, rozdźwięk między deklarowaną nieufnością a faktycznym zachowaniem jest wyraźny.

Co to oznacza dla Polski

W Polsce nie ma jeszcze porównywalnych danych na taką skalę, ale trend korzystania z AI przy codziennych decyzjach finansowych - budżetowaniu, oszczędzaniu, wyborze produktów bankowych - rośnie równolegle z rynkiem amerykańskim. Polscy nadzorcy finansowi, podobnie jak europejscy regulatorzy wskazywani w dotychczasowych analizach, nie mają jeszcze jednolitych standardów weryfikacji rzetelności systemów generatywnej AI stosowanych w usługach finansowych, co oznacza, że odpowiedzialność za błędną poradę w praktyce spada na użytkownika.

Dla banków i fintechów dane te są sygnałem podwójnym. Z jednej strony popyt na wbudowane w aplikacje asystentów AI do zarządzania budżetem będzie rósł, zwłaszcza wśród młodszych klientów przyzwyczajonych do zadawania pytań chatbotom zamiast czytania regulaminów. Z drugiej, skala strat i ujawnianych danych wrażliwych stawia pytanie o to, kto odpowiada, gdy asystent AI dostarczony przez bank pomyli się w rekomendacji.

Eksperci cytowani w amerykańskich analizach powtarzają jedno zalecenie: traktować chatbota jako punkt wyjścia do edukacji finansowej, nie jako zamiennik doradcy. Pytanie o ogólne zasady oszczędzania czy wyjaśnienie pojęcia typu ETF to co innego niż wklejanie AI swojego wyciągu bankowego i pytanie, w co zainwestować oszczędności życia.

Udostępnij: