Nowości

Kazachska policja użyła robota-psa z rozpoznawaniem twarzy do namierzenia poszukiwanych

SprzętPatryk Raba
Fot. TaurusEmerald, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Podczas obchodów Dnia Hutnika w Bałchaszu i Temyrtau kazachska policja po raz pierwszy użyła operacyjnie robota-psa z kamerami i rozpoznawaniem twarzy, identyfikując czterech poszukiwanych wśród ponad 115 tysięcy uczestników.

Spis treści
  1. Jak działa identyfikacja
  2. Skala nadzoru w Kazachstanie
  3. Obawy o prywatność
  4. Kontekst regionalny

Kazachska policja przetestowała 17 i 18 lipca robota przypominającego psa, wyposażonego w kamery i system rozpoznawania twarzy, podczas masowych obchodów Dnia Hutnika w Bałchaszu i Temyrtau w obwodzie karagandyjskim. Urządzenie, zintegrowane z policyjnymi bazami danych, pomogło zidentyfikować cztery osoby poszukiwane przez organy ścigania wśród tłumu liczącego ponad 115 tysięcy osób.

Robot działa jak mobilna kamera na czterech nogach: skanuje twarze w polu widzenia, porównuje je z policyjnymi listami poszukiwanych i przesyła obraz na żywo do centrum operacyjnego. Urządzenie ma wbudowany głośnik, przez który może nadawać komunikaty ostrzegawcze do tłumu. To nie pierwszy raz, gdy Kazachstan testuje ten sprzęt - podobne urządzenia pojawiały się wcześniej na stacji kolejowej Nurly Zhol w Astanie w styczniu oraz w Aktau od maja.

Jak działa identyfikacja

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kazachstanu podało, że robot jest w pełni zintegrowany z jednolitą bazą informacyjną policji, co pozwala na natychmiastowe porównanie zeskanowanej twarzy z rejestrem osób poszukiwanych. Wśród czterech zidentyfikowanych osób znalazł się mężczyzna uchylający się od płacenia alimentów, dwóch dłużników objętych postępowaniem egzekucyjnym oraz osoba, która naruszyła warunki sądowego ograniczenia wolności.

Władze nie ujawniły jednak kluczowych danych technicznych operacji: nie podano, ile twarzy w sumie zeskanowano zanim system wskazał cztery trafienia, jaki był odsetek fałszywych alarmów ani jak funkcjonariusze weryfikowali wskazania algorytmu przed podjęciem interwencji. Nieznany pozostaje też producent urządzenia oraz dokładna dokładność zastosowanego oprogramowania do rozpoznawania twarzy.

Skala nadzoru w Kazachstanie

Test robota wpisuje się w znacznie szerszą infrastrukturę monitoringu, którą buduje Kazachstan od kilku lat. Kraj dysponuje już 1,6 miliona kamer, z czego 545 tysięcy jest podłączonych bezpośrednio do policyjnych centrów operacyjnych, a ponad 24 tysiące wyposażono w funkcję automatycznego rozpoznawania twarzy. Policja oceniła test robota-psa jako udany i zapowiedziała wykorzystanie podobnych urządzeń podczas kolejnych dużych imprez masowych w kraju.

Kazachskie władze planują też rozwinięcie funkcji robota poza samo rozpoznawanie twarzy - urzędnicy proponują wersje, które miałyby patrolować przestrzeń publiczną, wykrywać podejrzane przedmioty, sprawdzać obiekty niebezpieczne i przemieszczać potencjalnie groźne rzeczy z dala od ludzi.

Obawy o prywatność

Zastosowanie robota wywołało krytykę organizacji zajmujących się prawami cyfrowymi w regionie. Eurasian Digital Foundation, organizacja pozarządowa monitorująca prawa cyfrowe w Azji Środkowej, ostrzega, że ta sama infrastruktura, która pozwala wyłapywać dłużników w tłumie, równie dobrze może posłużyć do śledzenia aktywistów i uczestników protestów. Fundacja rekomenduje ograniczenia masowej i niewybiórczej inwigilacji oraz większą przejrzystość zasad przetwarzania danych biometrycznych przez organy państwowe.

Krytycy zwracają uwagę, że brak publicznych danych o skuteczności i okresie przechowywania zeskanowanych wizerunków uniemożliwia niezależną ocenę, czy technologia rzeczywiście działa tak precyzyjnie, jak deklaruje policja. Bez informacji o liczbie fałszywych trafień trudno ocenić, ilu niewinnych ludzi robot błędnie oznaczył podczas skanowania tłumu.

Kontekst regionalny

Kazachstan od lat rozbudowuje sieć nadzoru wizyjnego wzorowaną częściowo na chińskich rozwiązaniach, a robot-pies z AI to kolejny krok w stronę coraz bardziej zautomatyzowanej kontroli przestrzeni publicznej. Podobne roboty patrolowe testują też inne kraje regionu, ale Kazachstan jako pierwszy zdecydował się na operacyjne użycie urządzenia z rozpoznawaniem twarzy podczas imprezy masowej, a nie tylko w ramach zamkniętego pilotażu.

Dla polskiego czytelnika przypadek ten pokazuje, jak szybko technologia rozpoznawania twarzy łączona z robotyką przechodzi z fazy demonstracyjnej do codziennego użycia przez służby porządkowe, zanim powstają jasne ramy prawne regulujące jej stosowanie wobec dużych zgromadzeń ludzi.

Udostępnij: