Nowości
Microsoft każe Copilotowi zasłużyć na istnienie, łączy aplikacje w jedną do sierpnia

Szef Copilota Jacob Andreou nakazał zespołowi 11 tysięcy osób, by produkt zasłużył na swoje istnienie: Microsoft tnie słabo wykorzystywane funkcje i do sierpnia łączy konsumenckiego i biznesowego Copilota w jedną aplikację z płatnymi agentami AutoPilot.
Microsoft każe swojemu sztandarowemu produktowi AI udowodnić, że jest wart pieniędzy. Jacob Andreou, wiceprezes wykonawczy odpowiedzialny za Copilota od marca 2026 roku, wysłał do liczącego ponad 11 tysięcy osób zespołu memo z jasnym przekazem: produkt musi zasłużyć na prawo do istnienia, dostarczając mierzalne rezultaty, a nie inteligencję dla samej inteligencji.
Projekt konsolidacji, znany wewnętrznie pod hasłem 'Delivering one Copilot', ma rozwiązać problem, na który od miesięcy skarżą się klienci: rozproszenie narzędzi AI Microsoftu po osobnych aplikacjach i interfejsach. Zamiast osobno przełączać się między czatem, asystentem do kodowania i narzędziami biznesowymi, użytkownicy mają dostać jeden hub z przełącznikiem między kontem prywatnym a firmowym, przy zachowaniu możliwości korzystania z poszczególnych narzędzi osobno, jeśli tego wolą.
Co znika, co zostaje
Andreou opisał proces jako wycinanie tego, co nie działało. Na liście kasowanych funkcji znalazły się Copilot Podcasts, automatycznie generujące audio-podsumowania spotkań i dokumentów, oraz Copilot Labs, kanał do testowania eksperymentalnych funkcji. Oba trafiły pod nóż z powodu niskiego zaangażowania użytkowników.
W miejsce wyciętych funkcji pojawi się AutoPilot, nowa kategoria stale działających agentów AI pracujących w tle, bez konieczności ręcznego uruchamiania każdego zadania. Agenty mają monitorować pocztę, kalendarz i dane organizacyjne przez Microsoft Graph i samodzielnie podejmować działania. Pierwszym przykładem takiego agenta ma być Microsoft Scout. Dostęp do AutoPilota wymaga jednak osobnej, płatnej subskrypcji ponad podstawowe warstwy Copilota, bo według szacunków analityków agentowe przepływy pracy zużywają od 5 do 30 razy więcej mocy obliczeniowej niż zwykła rozmowa z chatbotem.
Rachunek adopcji
Liczby stojące za decyzją są niewygodne dla Microsoftu. Wśród 450 milionów komercyjnych użytkowników Microsoft 365 mniej niż 4,5 procent płaci za Copilota, a spośród tych, którzy płacą, tylko 20 do 30 procent korzysta z niego choćby raz w tygodniu. To oznacza, że największa baza dystrybucyjna w oprogramowaniu biznesowym na świecie wciąż nie przekłada się na płacących, zaangażowanych użytkowników AI.
Analityk Brent Thill zwrócił uwagę na ten rozdźwięk wprost, chwaląc zasięg Microsoftu, ale krytykując odbiór samego produktu.
Mają najlepszą dystrybucję w oprogramowaniu i technologii - Brent Thill, analityk
Ten sam komentarz zawierał znacznie ostrzejszą ocenę samego Copilota, opisanego jako produkt, który po prostu nie działa tak, jak powinien - sygnał, że przewaga dystrybucyjna Microsoftu sama w sobie nie gwarantuje sukcesu produktu.
Geneza pomysłu
Plany połączenia narzędzi Copilota w jedną aplikację ujawniło jako pierwsze w maju 2026 roku Fortune, pisząc o projekcie kierowanym przez Andreou jeszcze przed publicznym ujawnieniem szczegółów memo. Wtedy mowa była głównie o połączeniu GitHub Copilota, funkcji czatu, narzędzia Copilot Cowork oraz wewnętrznie nazwanej wówczas funkcji agentowej. Lipcowe doniesienia, oparte między innymi na ustaleniach serwisu The Information, doprecyzowały zakres cięć funkcji i twarde liczby stojące za decyzją, a także nazwę nowej warstwy płatnych agentów, AutoPilot.
Dla polskich firm korzystających z Microsoft 365 oznacza to, że jesienią czeka je zmiana interfejsu i prawdopodobnie nowy cennik za funkcje agentowe, które dziś są dostępne w ramach istniejących licencji Copilota lub wcale. Warto już teraz sprawdzić, które z używanych funkcji, na przykład Copilot Podcasts czy Labs, trafią na listę wycofywanych, żeby uniknąć zaskoczenia przy planowanej na sierpień premierze.
Restrukturyzacja obejmuje jeden z największych zespołów produktowych Microsoftu od czasu premiery pierwszego Copilota i ma pokazać inwestorom oraz klientom, że firma potrafi zamienić skalę dystrybucji w realne przychody z AI, w otoczeniu, gdzie konkurenci tacy jak OpenAI z ChatGPT czy Google z Gemini konkurują coraz agresywniej zarówno w segmencie konsumenckim, jak i firmowym.


