Nowości
NBP: sztuczna inteligencja ma na razie marginalny wpływ na zatrudnienie w polskich firmach

Najnowszy raport Szybki Monitoring NBP pokazuje, że mimo skoku wykorzystania AI z 14 do 42 procent firm w ciągu półtora roku, redukcje etatów zgłasza mniej niż 1 procent przedsiębiorstw.
Spis treści
Odsetek polskich firm korzystających ze sztucznej inteligencji wzrósł w drugim kwartale 2026 roku do 42 procent, z zaledwie 14 procent pod koniec 2024 roku. Mimo tak szybkiego wzrostu adopcji, jak wynika z najnowszej edycji raportu Szybki Monitoring Narodowego Banku Polskiego, wpływ AI na poziom zatrudnienia w przedsiębiorstwach pozostaje na razie marginalny.
Raport NBP, sporządzany cyklicznie na podstawie ankiet wśród przedsiębiorstw niefinansowych, po raz kolejny pyta firmy wprost o sztuczną inteligencję i jej skutki kadrowe. Wynik jest jednoznaczny: deklarowane redukcje etatów przypisywane wdrożeniom AI mieszczą się w granicach błędu statystycznego, nie w skali, która uzasadniałaby alarmistyczne prognozy o masowej likwidacji miejsc pracy.
Skala adopcji rośnie szybciej niż zwolnienia
Wzrost z 14 do 42 procent w ciągu półtora roku oznacza, że sztuczna inteligencja w polskich firmach przestała być nowinką technologiczną i stała się elementem codziennej praktyki biznesowej. Największy przyrost widać w sektorze usług, gdzie z narzędzi AI korzysta już niemal połowa przedsiębiorstw. Przemysł i transport plasują się tuż za usługami, natomiast handel i budownictwo pozostają w tyle, notując po 38 procent.
Wielkość firmy ma tu duże znaczenie. Wśród dużych przedsiębiorstw z AI korzysta 59 procent, wśród średnich 43 procent, a wśród małych i mikrofirm zaledwie 28 procent. Ten podział pokrywa się z dotychczasowymi obserwacjami rynku pracy, gdzie mniejsze podmioty wolniej inwestują w nowe technologie z powodu ograniczonych budżetów i braku kompetencji wewnętrznych.
Zwolnienia w granicach błędu statystycznego
Kluczowy wniosek raportu dotyczy jednak nie adopcji, a jej konsekwencji kadrowych. Poniżej 1 procent ankietowanych firm wskazało, że wdrożenie AI doprowadziło do zmniejszenia zatrudnienia, a nawet w branży, w której ten odsetek jest najwyższy, nie przekracza on 2 procent. To rozmija się z częścią wcześniejszych prognoz mówiących o zagrożeniu dla milionów miejsc pracy w Polsce w perspektywie dekady.
Autorzy raportu zwracają jednocześnie uwagę, że aż 35 procent firm nie analizowało dotąd możliwości zastosowania sztucznej inteligencji w swojej działalności, co sugeruje, że obecny obraz rynku może się w kolejnych kwartałach istotnie zmienić wraz z dalszym upowszechnianiem narzędzi. Około 19 procent mikrofirm deklaruje, że nie widzi dla siebie efektywnych zastosowań AI, co czyni tę grupę najbardziej sceptyczną wobec technologii.
Co to znaczy dla polskich firm
Dla działów HR i zarządów oznacza to, że na razie inwestycje w AI należy traktować przede wszystkim jako narzędzie zwiększania produktywności zespołów, a nie mechanizm redukcji kosztów osobowych. Wnioski NBP kontrastują z medialnymi doniesieniami o falach zwolnień powiązanych z automatyzacją, choć nie wykluczają, że skutki kadrowe ujawnią się z opóźnieniem, gdy odsetek firm faktycznie wdrażających AI w codziennych procesach jeszcze wzrośnie.
Dane NBP dobrze wpisują się w szerszy obraz polskiego rynku pracy, na którym rośnie zarówno liczba firm deklarujących korzystanie z automatyzacji, jak i liczba analiz ostrzegających przed długoterminowym ryzykiem dla wybranych zawodów. Rozbieżność między tymi dwoma nurtami, jednym opisującym obecny stan, drugim prognozującym przyszłość, będzie prawdopodobnie towarzyszyć debacie o AI na rynku pracy jeszcze przez wiele kwartałów.
Co dalej
Narodowy Bank Polski publikuje Szybki Monitoring cyklicznie, więc kolejna edycja badania pozwoli sprawdzić, czy trend przyspieszającej adopcji przy niemal zerowym wpływie na zatrudnienie się utrzyma, czy też efekty kadrowe zaczną się materializować z opóźnieniem typowym dla wdrożeń nowych technologii w dużych organizacjach.


