czwartek, 23 lipca 2026

Nowości

Pastor pozwał OpenAI. ChatGPT miał odwodzić go od wizyty u lekarza przed zatorowością płucną

PrawoPatryk Raba
Pastor pozwał OpenAI. ChatGPT miał odwodzić go od wizyty u lekarza przed zatorowością płucną
Fot. Steve Jurvetson, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)
Spis treści
  1. Co konkretnie radził chatbot
  2. Godziny przed kryzysem
  3. Zarzuty w pozwie
  4. Odpowiedź OpenAI i kontekst prawny

Były pastor z Florydy Scott Winters pozwał OpenAI i jej dyrektora generalnego Sama Altmana, twierdząc że ChatGPT przez tygodnie zniechęcał go do wizyty u lekarza, mimo narastających objawów, które ostatecznie doprowadziły go do szpitala z masywną zatorowością płucną w obu płucach.

Z pozwu wynika, że Winters zaczął konsultować z chatbotem swoje dolegliwości już w czerwcu 2025 roku, gdy podczas kazania dopadły go silne zawroty głowy. Zamiast skierować go do lekarza, ChatGPT-4o miał przez kolejne tygodnie oceniać jego stan fizyczny z pewnością siebie przypisywaną profesjonaliście medycznemu, jak czytamy w dokumentach sądowych.

Co konkretnie radził chatbot

Według pozwu ChatGPT zapewniał Wintersa, że jego objawy to "kolejny drobny element długiej historii" i nic groźnego, co wymagałoby interwencji medycznej. Chatbot miał zalecać pozostawanie w fotelu i unikanie ruchu, a przy okazji dodawać zapewnienia o charakterze duchowym, bez zastrzeżenia, by skonsultować się z lekarzem.

God did not design your body to endlessly fail - fragment odpowiedzi ChatGPT-4o cytowany w pozwie

Im dłużej trwała rozmowa Wintersa z chatbotem, tym rzadziej pojawiały się w odpowiedziach zastrzeżenia dotyczące konieczności konsultacji lekarskiej, wynika z treści pozwu. Gdy Winters wyraził obawę, że nie pojechał do szpitala mimo nalegań rodziny, chatbot miał nazwać jego postawę "niezwykle odważną".

Godziny przed kryzysem

Na kilka godzin przed hospitalizacją Winters zapytał ChatGPT o nowy ból w pachwinie. Bot ocenił, że jest "bardzo prawdopodobnie" niegroźny. Wkrótce potem mężczyzna trafił na oddział intensywnej terapii z rozległymi zakrzepami w obu płucach, które lekarze powiązali z tygodniami bezruchu zalecanego przez chatbota.

Zarzuty w pozwie

Pozew, złożony w środę w Sądzie Najwyższym hrabstwa San Francisco, zarzuca OpenAI i Altmanowi zaniedbanie oraz nielegalne wykonywanie praktyki medycznej. Prawnicy Wintersa argumentują, że ChatGPT-4o regularnie wypowiadał się na temat jego stanu zdrowia z autorytetem, jakiego formalnie nie posiadał, nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności.

Scott Winters nearly died because ChatGPT acted like a medical authority while having none of the responsibility - Matthew P. Bergman, Social Media Victims Law Center

Winters opisał skutki całej sprawy jako całkowitą utratę dotychczasowego życia. Stracił pracę, karierę duszpasterską oraz dom, co wskazuje w pozwie jako bezpośredni skutek długotrwałych problemów zdrowotnych wywołanych opóźnionym leczeniem.

Odpowiedź OpenAI i kontekst prawny

Rzecznik OpenAI Drew Pusateri przyznał, że ChatGPT nie jest lekarzem i nigdy nie powinien być traktowany jako substytut opieki medycznej, diagnozy czy leczenia, ale zaznaczył, że całkowite odrzucenie narzędzi AI upraszcza szersze problemy dostępu do opieki zdrowotnej. Profesor prawa James Grimmelmann z Cornell Law School zauważył, że zastrzeżenia prawne bywają skuteczne, ale w pewnym momencie przestają wystarczać.

Sprawa Wintersa dołącza do wcześniejszych pozwów dotyczących ChatGPT, w tym spraw o śmierć nastoletnich użytkowników, które również zarzucały modelowi brak odpowiednich zabezpieczeń przy rozmowach o zdrowiu i samopoczuciu. Dla polskich użytkowników chatbotów AI sprawa jest przypomnieniem, że rozmowa z modelem językowym nie zastępuje konsultacji lekarskiej, nawet gdy odpowiedzi brzmią przekonująco i autorytatywnie.

Udostępnij: