Nowości

CFO SAP: sztuczna inteligencja musi wyjść poza chatboty, by przynieść zwrot z inwestycji

BiznesPatryk Raba
CFO SAP: sztuczna inteligencja musi wyjść poza chatboty, by przynieść zwrot z inwestycji
Fot. Vladislav Bezrukov, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)
Spis treści
  1. Lwia część tokenów w chatbotach
  2. Brudne dane nie znikną same
  3. Nie najdroższy model, tylko wystarczający
  4. Wyniki na tle wypowiedzi
  5. Znaczenie dla polskich firm

Dyrektor finansowy SAP Dominik Asam powiedział dziennikarzom po publikacji wyników za drugi kwartał 2026 roku, że sztuczna inteligencja w firmach utknęła na etapie chatbotów i asystentów programistycznych, a prawdziwy zwrot z inwestycji pojawi się dopiero, gdy trafi do skomplikowanych procesów biznesowych. Jego zdaniem to właśnie tam, a nie w dostępie do najpotężniejszych modeli, rozstrzygnie się sukces korporacyjnej AI.

Lwia część tokenów w chatbotach

Asam ocenił, że dziś "lwia część" zużycia tokenów AI w firmach przypada na proste zastosowania: asystentów kodowania i chatboty. To obszary, w których ewentualne halucynacje modelu niosą ograniczone ryzyko, bo błędny wynik da się łatwo wychwycić i poprawić, zanim wyrządzi realną szkodę biznesową.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy AI ma wspierać procesy finansowe, zakupowe czy zarządzanie łańcuchem dostaw. Według CFO SAP błędy w takich środowiskach nie pozostają odosobnione, tylko kumulują się na kolejnych etapach wieloetapowego procesu, co znacząco podnosi ryzyko względem standardów zgodności i kontroli wewnętrznej obowiązujących w dużych organizacjach.

Jeśli w procesie pojawią się halucynacje, błędy będą się statystycznie kumulować na wielu etapach - Dominik Asam, CFO SAP

Brudne dane nie znikną same

Asam ostrzegł też przed popularnym mitem, że sama sztuczna inteligencja rozwiąże problem bałaganu w firmowych danych. Wiele przedsiębiorstw wciąż operuje na rozproszonych, niespójnych systemach legacy, a próba "naprawienia" tego wyłącznie za pomocą modeli językowych prowadzi w praktyce do gwałtownego wzrostu kosztów zużycia tokenów, bez proporcjonalnej poprawy jakości wyników.

Przekonanie, że AI rozwiąże wszystkie te problemy, jeśli dane są bałaganem i rozproszonymi silosami legacy, nie jest prawdziwe - Dominik Asam, CFO SAP

Nie najdroższy model, tylko wystarczający

Zamiast gonić za dostępem do najbardziej zaawansowanych modeli na rynku, firmy według Asama powinny wybierać "najtańsze, wiarygodne narzędzie, które bezpiecznie dostarcza wymagany rezultat" - niezależnie, czy będzie to proste oprogramowanie regułowe, model open source, czy drogi model premium. To podejście wpisuje się w strategię SAP, która stawia na wdrażanie agentów AI wewnątrz konkretnych, nadzorowanych procesów biznesowych, a nie na ogólne modele konwersacyjne.

Wyniki na tle wypowiedzi

Wypowiedź CFO padła w dniu, gdy SAP pokazało solidne wyniki kwartalne. Przychody z chmury urosły o 22 procent do 6,3 mld euro, a backlog zamówień chmurowych sięgnął niemal 23 mld euro. Zysk operacyjny według IFRS wzrósł o 8 procent do 2,6 mld euro, a firma podniosła górną granicę prognozy zysku operacyjnego na cały 2026 rok do przedziału 11,8-12,2 mld euro.

Kontrast między mocnymi liczbami a ostrożnym tonem CFO w sprawie AI nie jest przypadkowy. SAP od miesięcy przekonuje klientów korporacyjnych, że jego przewaga nie leży w budowie własnych modeli fundamentowych, lecz w osadzeniu gotowych modeli w procesach ERP, gdzie firma ma dostęp do danych finansowych, zakupowych i kadrowych klientów.

Znaczenie dla polskich firm

Dla polskich przedsiębiorstw korzystających z systemów SAP wypowiedź Asama to sygnał, żeby nie traktować wdrożenia chatbota czy asystenta kodowania jako dowodu na transformację AI. Realne oszczędności, o których mówią dostawcy oprogramowania korporacyjnego, mają się pojawić dopiero przy automatyzacji procesów księgowych, zakupowych czy magazynowych - a te wymagają najpierw uporządkowania danych, nie tylko zakupu licencji na model językowy.

To ostrzeżenie zbiega się z szerszym trendem widocznym w raportach analityków: firmy na całym świecie wciąż mają trudność z wykazaniem mierzalnego zwrotu z inwestycji w generatywną AI poza najprostszymi zastosowaniami. SAP, jako jeden z największych dostawców oprogramowania dla biznesu, ma w tym twierdzeniu wyraźny interes komercyjny, promując własne, wąsko wyspecjalizowane agenty procesowe zamiast ogólnych modeli konwersacyjnych konkurencji.

Kolejnym testem dla tej strategii będzie tempo, w jakim klienci SAP zaczną płacić za agentów osadzonych w konkretnych procesach, a nie tylko za dostęp do czatu. Firma podtrzymała prognozę wzrostu przychodów z chmury na 2026 rok, co sugeruje, że na razie popyt utrzymuje się niezależnie od tego, na jakim etapie dojrzałości AI faktycznie znajdują się jej klienci.

Udostępnij: