niedziela, 26 lipca 2026

Nowości

Szefowa Reuters ostrzega: sztuczna inteligencja stanowi egzystencjalne zagrożenie dla dziennikarstwa

RynekPatryk Raba
Szefowa Reuters ostrzega: sztuczna inteligencja stanowi egzystencjalne zagrożenie dla dziennikarstwa
Fot. Web Summit / Harry Murphy, Sportsfile, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)

Redaktor naczelna Reuters Alessandra Galloni ostrzegła podczas dorocznego wykładu Andrew Olle Media Lecture w Sydney, że firmy AI trenujące modele na treściach dziennikarskich bez zapłaty zagrażają przetrwaniu niezależnych redakcji. Zaproponowała model licencjonowania zweryfikowanych treści zamiast ich bezpłatnego pobierania.

Spis treści
  1. Ostrzeżenie z Sydney
  2. Licencja zamiast kradzieży
  3. Błąd, który zatrzymali ludzie
  4. Szerszy spór wydawców z Big Tech

Redaktor naczelna agencji Reuters Alessandra Galloni ostrzegła, że rozwój sztucznej inteligencji stanowi egzystencjalne zagrożenie dla tradycyjnych mediów, jeśli firmy budujące modele językowe nadal będą korzystać z treści dziennikarskich bez zgody i zapłaty za nie. Przemówienie wygłosiła 21 lipca podczas dorocznego wykładu Andrew Olle Media Lecture w studiach nadawcy ABC w Sydney.

Ostrzeżenie z Sydney

Andrew Olle Media Lecture to jeden z najważniejszych dorocznych wykładów poświęconych mediom w Australii, organizowany przez nadawcę publicznego ABC. W tym roku gospodynią wystąpienia była Galloni, która od 2021 roku stoi na czele Reuters jako pierwsza kobieta w historii agencji. W swoim wystąpieniu opisała rozwój generatywnej sztucznej inteligencji jako jedno z najpoważniejszych wyzwań biznesowych, przed jakimi stanęły redakcje od dekad.

Według niej problem nie leży w samej technologii, lecz w sposobie, w jaki firmy AI pozyskują dane do trenowania swoich systemów. Modele językowe uczą się na milionach artykułów, reportaży i analiz, które redakcje produkują kosztem czasu, pracy reporterów i pieniędzy, a jednocześnie odpowiedzi generowane przez chatboty coraz częściej zastępują kliknięcie w oryginalny materiał.

Licencja zamiast kradzieży

Nasze dziennikarstwo powinno być licencjonowane, a nie zabierane - Alessandra Galloni, redaktor naczelna Reuters

Galloni mówiła wprost o obawie, że firmy AI będą nadal przywłaszczać sobie treści, na zebranie których redakcje ciężko pracowały, i wykorzystywać je do trenowania swoich modeli, pozbawiając wydawców własności intelektualnej w dużej mierze bez zgody i bez rekompensaty. Jej propozycją nie jest jednak zamknięcie się na sztuczną inteligencję, lecz wymuszenie na jej twórcach modelu biznesowego opartego na płatnych, oznaczonych licencjach.

Redaktor naczelna Reuters użyła też określenia pink slime na masowo generowane przez AI serwisy, które kopiują cudze ustalenia bez weryfikacji, byle tylko przyciągnąć kliknięcia. Jej zdaniem właśnie w kontraście do takich stron mainstreamowe redakcje powinny sprzedawać zweryfikowane, rzetelne reportaże firmom AI na jasnych zasadach atrybucji i zapłaty.

Błąd, który zatrzymali ludzie

Galloni podała też przykład z własnego podwórka Reuters. Podczas testów zewnętrznego narzędzia AI system pomylił statek kosmiczny SpaceX z pociskiem rakietowym. Błąd wychwycili doświadczeni dziennikarze i inżynierowie agencji, zanim narzędzie trafiło do szerszego użytku, co dla niej jest argumentem za utrzymaniem ludzkiego nadzoru nad każdym etapem pracy z AI w newsroomie.

Im dalej wiadomość oddala się od reportera, tym mniej ludzie w nią wierzą - Alessandra Galloni, redaktor naczelna Reuters

Jednocześnie Galloni zastrzegła, że sama sztuczna inteligencja może być potężnym narzędziem, mnożnikiem siły dla redakcji, pod warunkiem że będzie używana odpowiedzialnie. Reuters pozwala już dziennikarzom korzystać z zatwierdzonych narzędzi AI przy zadaniach redakcyjnych, ale ostateczna odpowiedzialność za publikowaną treść zawsze spoczywa na człowieku.

Szerszy spór wydawców z Big Tech

Wystąpienie Galloni wpisuje się w trwający od miesięcy spór między wydawcami a firmami AI o wartość treści dziennikarskich. New York Times pozwał OpenAI i Microsoft za wykorzystanie swoich artykułów bez zgody, podczas gdy inne redakcje, w tym część agencji prasowych, zdecydowały się na komercyjne umowy licencyjne z twórcami modeli językowych zamiast drogi sądowej.

Tło dla tych sporów tworzą też dane pokazujące malejący ruch z wyszukiwarek na strony wydawców, w miarę jak coraz więcej użytkowników zadowala się odpowiedzią wygenerowaną bezpośrednio przez chatboty czy AI Overviews, bez odwiedzania źródłowego artykułu. To zjawisko dotyka nie tylko globalnych gigantów w rodzaju Reuters czy New York Timesa, ale również mniejsze redakcje krajowe, w tym polskie, które z podobnym problemem mierzą się od dłuższego czasu.

Dla polskich wydawców i redakcji przesłanie Galloni jest czytelne: kwestia płatnego dostępu firm AI do treści dziennikarskich przestaje być teoretyczną dyskusją, a staje się realnym elementem negocjacji biznesowych na całym świecie. Sposób, w jaki rozstrzygną się takie spory za granicą, może wyznaczyć wzorzec umów licencyjnych, na jakie będą mogły liczyć również mniejsze rynki medialne.

Udostępnij: