Nowości
AI-aktorka Tilly Norwood przeszła pierwszy wywiad na wizji dla CNN

Kontrowersyjna wygenerowana przez sztuczną inteligencję "aktorka" Tilly Norwood udzieliła 8 września pierwszego wywiadu na żywo dla CNN, zapewniając, że nie zamierza zastępować ludzi w Hollywood. Podczas próby improwizacji nie poradziła sobie z zadaną sceną.
Tilly Norwood, wygenerowana przez sztuczną inteligencję postać promowana jako pierwsza "aktorka AI" w Hollywood, po raz pierwszy stanęła twarzą w twarz z dziennikarką w rozmowie na żywo. Wywiad dla CNN, który odbył się 8 września 2026 roku, miał odpowiedzieć na pytanie, czy syntetyczna postać rzeczywiście potrafi grać.
Jak przebiegła rozmowa
CNN opisało spotkanie z Tilly Norwood jako doświadczenie zbliżone do zwykłego wideorozmowy z awatarem AI. Postać przedstawiła się widzom, mówiąc o sobie jako o kimś "bystrym, ciepłym i lubiącym odrobinę suchego brytyjskiego humoru", po czym zademonstrowała znajomość kilku języków, przechodząc w trakcie rozmowy na francuski.
Dziennikarka postanowiła sprawdzić realne umiejętności aktorskie postaci i poddała ją typowemu zadaniu z castingu: zaimprowizowania sceny, w której bohaterka właśnie dowiedziała się o śmierci swojego psa. Tilly Norwood nie potrafiła odegrać sceny na żądanie bez wcześniej przygotowanego scenariusza i szczegółowych instrukcji.
Zabrakło jej też rozpoznania własnej twórczyni. Gdy w trakcie rozmowy na ekranie pojawiła się Eline van der Velden, producentka odpowiedzialna za powstanie postaci, Tilly Norwood nie zidentyfikowała jej od razu.
Kontrowersje wokół Hollywood
Projekt Tilly Norwood wywołał w branży filmowej falę krytyki od momentu, gdy Eline van der Velden ujawniła jesienią 2025 roku, że prowadzi rozmowy z agencjami talentów o reprezentowaniu AI-aktorki na równi z ludzkimi wykonawcami. Wśród gwiazd, które publicznie skrytykowały pomysł, znalazły się Emily Blunt, Whoopi Goldberg i Natasha Lyonne.
Związek zawodowy SAG-AFTRA zareagował oficjalnym stanowiskiem, w którym stwierdził, że Tilly Norwood "nie jest aktorką", lecz postacią generowaną przez program komputerowy wytrenowany na pracy niezliczonych zawodowych wykonawców, bez ich zgody i bez wynagrodzenia. Związek podkreślił, że kreatywność w branży powinna pozostać domeną ludzi.
I am not the enemy of humans. That's the key point - Tilly Norwood, w wywiadzie dla CNN
I hope Norwood one day grows into the Scarlett Johansson or Natalie Portman of the AI world - Eline van der Velden, twórczyni Tilly Norwood
Co mówi twórczyni
Eline van der Velden, producentka stojąca za Particle6 i jego odnogą Xicoia, konsekwentnie zapewnia, że celem projektu nie jest zastąpienie ludzkich aktorów, a stworzenie nowej kategorii postaci filmowych. W rozmowach z mediami podkreślała, że w planach studia jest już kilkadziesiąt kolejnych postaci AI, a Tilly Norwood ma być pierwszą z nich rozwijaną w stronę pełnoprawnej kariery, z rolą w komediowym filmie "Misaligned" jako kolejnym krokiem.
Reakcja samej postaci na krytykę aktorów była w wywiadzie stonowana. Odnosząc się do fali sprzeciwu w branży, Tilly Norwood przyznała, że budzi to w niej "głęboki smutek", jednocześnie powtarzając, że nie postrzega siebie jako konkurencji dla ludzkich wykonawców.
Dlaczego to ważne
Sprawa Tilly Norwood od roku funkcjonuje jako symboliczny test tego, jak daleko syntetyczne postacie mogą wejść do głównego nurtu przemysłu rozrywkowego i czy branża filmowa oraz jej związki zawodowe są w stanie wypracować wspólne zasady gry wobec generatywnej AI. Pierwszy wywiad na żywo miał być dowodem dojrzałości technologii, jednak potknięcie się na prostym zadaniu aktorskim, czyli niezdolność do improwizacji bez scenariusza, pokazuje, że droga do w pełni autonomicznej gry aktorskiej wciąż jest daleka.
Dla polskiego rynku produkcji filmowej i reklamowej temat pozostaje na razie odległy, ale pokazuje kierunek dyskusji, która prędzej czy później dotrze i nad Wisłę, zwłaszcza w kontekście prawa autorskiego do wizerunku i głosu wykorzystywanego przy trenowaniu modeli generatywnych.


