Nowości
Chińskie seriale generowane przez AI podbijają rynek zagraniczny

Spis treści
Chiński przemysł tak zwanych mikroseriali, krótkich odcinkowych produkcji tworzonych z myślą o telefonach, przeszedł w ciągu kilkunastu miesięcy transformację napędzaną sztuczną inteligencją. Z fabryki taniego, ale wciąż ludzkiego kina wideo zamienił się w linię produkcyjną, w której maszyny generują scenariusze, obraz i dubbing, a gotowy odcinek powstaje w ułamku dawnego czasu i kosztu.
Od kamery do generatora
Jeszcze dwa lata temu mikroseriale, krótkie, melodramatyczne historie publikowane w seriach kilkudziesięciosekundowych odcinków, kręcono tradycyjnie: z ekipą, aktorami i planem zdjęciowym. Dziś coraz większa część tej produkcji trafia do modeli generujących wideo. Chińskie studia korzystają z narzędzi takich jak Seedance 2.0, gdzie koszt wygenerowania sekundy materiału liczony jest w pojedynczych juanach, co pozwala obniżyć całkowity budżet produkcji nawet pięciokrotnie w porównaniu z klasycznym nagraniem.
Skala zmiany widoczna jest w liczbach udziału rynkowego. Jeszcze w styczniu 2025 roku tytuły wygenerowane przez AI stanowiły około 7 procent listy stu najpopularniejszych mikroseriali w Chinach. Rok później, w styczniu 2026 roku, ich udział wzrósł do 38 procent. W lutym tego roku nowy tytuł pojawiał się średnio co 90 sekund.
Eksport jako nowy motor wzrostu
Krajowy rynek mikroseriali w Chinach, wart w tym roku ponad 120 miliardów juanów, czyli około 16,5 miliarda dolarów, po raz pierwszy przewyższył wpływy z chińskiego box office'u kinowego. Jednak to eksport staje się miejscem, gdzie napędzana AI produkcja rośnie najszybciej. Platformy takie jak ReelShort, DramaBox, GoodShort czy My Drama zbudowały duże bazy użytkowników w Stanach Zjednoczonych i Azji Południowo-Wschodniej, sprzedając zachodnim widzom historie w formacie znanym z chińskich aplikacji krótkiego wideo.
Zagraniczne przychody z mikroseriali w pierwszych ośmiu miesiącach 2025 roku sięgnęły 1,525 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o 195 procent rok do roku. Sam ReelShort wygenerował w 2024 roku około 400 milionów dolarów przychodu, choć spółka wciąż nie jest rentowna. Analitycy szacują, że cały zagraniczny rynek mikroseriali może w 2026 roku osiągnąć od 6 do 9 miliardów dolarów, wobec 3,6-4 miliardów dolarów rok wcześniej.
Współpraca z sąsiadami
Ekspansja nie ogranicza się do sprzedaży gotowych aplikacji zachodnim widzom. Chińskie firmy budują też lokalne partnerstwa produkcyjne w regionie. Przykładem jest porozumienie między nankińską spółką FZ Entertainment a Vietnam Digital Entertainment Industry Group, zawarte w ramach China-Vietnam Artificial Intelligence Application Cooperation Center, pierwszej platformy współpracy AI ustanowionej wspólnie przez oba kraje. FZ Entertainment udostępnia własną platformę Ju Xiaobai, obejmującą pełny proces produkcji od scenariusza po dubbing generowany przez AI, zdolną wyprodukować około 100 odcinków seriali w tydzień lub piętnastosekundową reklamę w pięć minut.
Naszym celem jest integracja technologii, treści i operacji - Jiang Linfeng, dyrektor generalny FZ Entertainment
Każda kluczowa rola może być dziś obsługiwana przez jedną osobę, co znacznie obniżyło koszty - Ngoc Quynh Vu, Vietnam Digital Entertainment Industry Group
Wsparcie państwa i cena za tempo
Rozwój branży wspierają lokalne władze. Chongqing prowadzi park produkcyjny odwiedzany rocznie przez ponad 300 zespołów, a władze Linping w prowincji Zhejiang przeznaczyły ponad 100 milionów juanów na wsparcie twórców treści. Rządowe subsydia dla pojedynczej produkcji mogą sięgać 2 milionów juanów, a projekty warte ponad milion juanów wymagają zatwierdzenia na poziomie prowincji. Krajowy regulator NRTA usunął z platform ponad 25 tysięcy odcinków za naruszenia treści.
Przyspieszenie ma jednak swoją cenę dla ludzi wcześniej zatrudnionych przy tradycyjnej produkcji. Branża, która jeszcze niedawno masowo zatrudniała aktorów, reżyserów i ekipy zdjęciowe do kręcenia tanich, ale wciąż ludzkich produkcji, teraz część tych zadań przenosi do modeli generatywnych, a spadek liczby zleceń dla tradycyjnych zespołów budzi niepokój wśród twórców.
Dla polskiego rynku ten trend ma znaczenie pośrednie, ale realne. Platformy takie jak ReelShort czy DramaBox działają globalnie, w tym w Europie, a technologie stojące za chińską produkcją wideo, tanie modele generujące obraz i dubbing w wielu językach, mogą trafić także do lokalnych twórców treści reklamowych i marketingowych, obniżając próg wejścia do produkcji wideo na masową skalę.
Branża wideo generowanego przez AI w Chinach pokazuje, jak szybko model biznesowy oparty na tanich, masowo produkowanych treściach może zderzyć się z realiami rynku nasyconego podażą. Ponad 90 procent krajowych tytułów w Chinach ponosi straty, mimo rosnącej publiczności liczonej w setkach milionów użytkowników, co sugeruje, że kolejnym testem dla branży będzie nie tempo produkcji, lecz zdolność do zarabiania na tak wygenerowanych treściach za granicą.


