niedziela, 26 lipca 2026

Nowości

Ukraina testuje system AI Mariczka do błyskawicznej analizy sytuacji na froncie

ObronnośćPatryk Raba
Ukraina testuje system AI Mariczka do błyskawicznej analizy sytuacji na froncie
Fot. artguz, Pexels (Pexels License)

Siły Zbrojne Ukrainy pokazały system sztucznej inteligencji Mariczka, który ma skrócić planowanie operacji bojowych z kilkunastu godzin do kilku minut. Narzędzie zbiera dane z pola walki, liczy bilans sił i proponuje warianty działania na interaktywnej mapie.

Spis treści
  1. Jak działa Mariczka
  2. Kto stoi za projektem
  3. Rola dowódcy pozostaje kluczowa
  4. Co dalej z wdrożeniem

Centralny Instytut Badawczy Sił Zbrojnych Ukrainy zaprezentował system sztucznej inteligencji o nazwie Mariczka, który ma pomóc dowódcom brygad i wyższych szczebli błyskawicznie oceniać sytuację na froncie. Według twórców narzędzie skraca proces, który dziś zajmuje od sześciu do dwunastu godzin, do zaledwie kilku minut.

Jak działa Mariczka

System działa na zasadzie zbliżonej do popularnych chatbotów, ale zamiast tekstu przetwarza dane z pola walki. Zbiera i weryfikuje informacje napływające z jednostek, automatycznie porównuje siły i sprzęt własny oraz przeciwnika, szacuje potrzebne zasoby i przewidywane straty, a następnie modeluje możliwe warianty rozwoju sytuacji na interaktywnej mapie aktualizowanej w czasie rzeczywistym.

Twórcy podkreślają, że dziś dowódca pułku lub brygady musi przejrzeć około dwudziestu dokumentów, zanim zatwierdzi plan działania. Mariczka ma zebrać te dane w jednym miejscu i przedstawić gotowe warianty kursu działania, zamiast zmuszać oficera do ręcznego zestawiania raportów z wielu źródeł.

Dowódcy brygad i pułków spędzają obecnie od sześciu do dwunastu godzin na podejmowaniu decyzji planistycznych - Jurij Kliat, szef Centralnego Instytutu Badawczego Sił Zbrojnych Ukrainy

Kto stoi za projektem

Za rozwojem systemu stoi Centralny Instytut Badawczy Sił Zbrojnych Ukrainy, a projekt publicznie wsparł gen. bryg. Andrij Łebedenko, zastępca naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy. Wskazał on, że technologie oparte na sztucznej inteligencji od dawna funkcjonują już w dronach i systemach dowodzenia armii, a Mariczka jest naturalnym rozszerzeniem tego trendu na poziom sztabowy.

Ukraińska armia od miesięcy rozwija własne narzędzia analityczne, częściowo w odpowiedzi na ograniczoną kontrolę nad zachodnimi platformami takimi jak systemy Palantira, z których korzysta w innych obszarach dowodzenia. Mariczka ma dać Kijowowi niezależne, w pełni krajowe narzędzie do planowania operacyjnego, nad którym Ukraina zachowuje pełną kontrolę danych.

Technologie AI są już wbudowane w drony i systemy dowodzenia i kontroli - gen. bryg. Andrij Łebedenko, zastępca naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy

Rola dowódcy pozostaje kluczowa

Wojskowi zastrzegają, że system nie ma zastępować ludzi w podejmowaniu decyzji. Mariczka ma jedynie przyspieszać przetwarzanie informacji i przygotowanie planu bitwy, natomiast ostateczna decyzja o rozpoczęciu działań pozostaje w rękach dowódcy. To rozróżnienie ma znaczenie polityczne i prawne, bo pozwala uniknąć zarzutów o oddanie maszynie odpowiedzialności za decyzje bojowe.

Obecnie system przetwarza dokumenty oznaczone jako 'do użytku służbowego' oraz 'tajne'. W kolejnym etapie twórcy planują rozszerzyć jego zdolności o dokumenty wyższych klauzul tajności, co wymaga dodatkowej integracji z bezpiecznymi kanałami przesyłu danych wojskowych.

Co dalej z wdrożeniem

Testy na danych symulowanych zakończyły się powodzeniem, a obecnie trwa trenowanie sieci neuronowej na rzeczywistych scenariuszach oraz prace nad integracją z niejawnymi kanałami przesyłu informacji. Data pełnego wdrożenia na froncie nie została jeszcze podana.

Dla polskiego czytelnika projekt jest istotny z dwóch powodów. Po pierwsze pokazuje, jak wojna na Ukrainie przyspiesza praktyczne zastosowania AI w dowodzeniu wojskowym, o czym od miesięcy mówią też polskie instytucje wojskowe rozwijające własne systemy wsparcia decyzji. Po drugie ukraińskie doświadczenia z Mariczką mogą trafić do sojuszników NATO jako gotowy model architektury, zanim podobne narzędzia powstaną gdzie indziej w regionie.

Ukraińscy wojskowi liczą, że skrócenie cyklu planowania z godzin do minut przełoży się na szybszą reakcję na zmiany sytuacji na linii frontu, gdzie warunki potrafią zmieniać się z godziny na godzinę. Jeśli system rzeczywiście trafi do jednostek na dużą skalę, będzie to jeden z pierwszych udokumentowanych przypadków użycia generatywnej AI bezpośrednio w cyklu dowodzenia operacyjnego na taką skalę.

Udostępnij: