Nowości
Wyprzedaż na giełdach w Azji, inwestorzy realizują zyski z rajdu AI

Spis treści
Azjatyckie giełdy przeżyły w piątek najgorszą sesję od tygodni. Nikkei 225 stracił 5,3 procent, tajwański indeks giełdowy spadł o 5,9 procent, a akcje producentów chipów i sprzętu do AI traciły miejscami po kilkanaście procent. Powodem nie jest załamanie popytu na sztuczną inteligencję, tylko coraz głośniejsze pytania o to, czy wyceny spółek z tego sektora mają jeszcze jakiekolwiek uzasadnienie.
Skala przeceny zaskoczyła nawet obserwatorów przyzwyczajonych do zmienności wokół spółek technologicznych. Najmocniej oberwały firmy z łańcucha dostaw dla centrów danych AI - producenci pamięci, sprzętu testującego chipy i maszyn do produkcji półprzewodników. To właśnie te segmenty rynku najbardziej urosły w ostatnich miesiącach na fali oczekiwań wobec dalszych inwestycji w infrastrukturę sztucznej inteligencji, więc teraz najwięcej też tracą.
Realizacja zysków, nie panika
Analitycy podkreślają, że ruch wygląda bardziej na chłodną kalkulację niż na paniczną wyprzedaż. Fundusze i inwestorzy indywidualni, którzy w pierwszej połowie roku mocno zarobili na akcjach spółek AI, zaczęli przenosić kapitał do sektorów, które dotąd pozostawały w cieniu tego rajdu.
Inwestorzy biorą zyski z pierwszego półrocza i przesuwają się w rejony pozostawione bez uwagi - Stephen Innes, SPI Asset Management
Dodatkowym paliwem dla niepewności były doniesienia o rosnących kosztach infrastruktury AI, po tym jak część dużych producentów sprzętu zapowiedziała podwyżki cen swoich flagowych produktów z powodu drożejących komponentów. To wzmocniło pytania, na ile obecne tempo wydatków na centra danych i chipy AI przekłada się realnie na zyski firm, a na ile jest efektem samonapędzającego się entuzjazmu rynku.
TSMC i paradoks dobrych wyników
Symbolem piątkowej sesji stał się przypadek TSMC. Tajwański gigant produkujący chipy dla Nvidii, Apple i innych klientów zapowiedział dodatkowe 100 miliardów dolarów inwestycji w rozbudowę fabryk w Stanach Zjednoczonych, co w normalnych warunkach traktowane byłoby jako sygnał siły i długoterminowej pewności co do popytu na zaawansowane układy. Mimo to akcje spółki straciły 6,1 procent, bo inwestorzy odczytali deklarację jako potwierdzenie, że koszty budowy mocy produkcyjnych rosną szybciej niż przewidywano.
Podobny mechanizm zadziałał wobec producentów pamięci. SanDisk i Western Digital, które w ostatnich miesiącach zyskiwały na fali popytu na pamięć potrzebną do trenowania i uruchamiania dużych modeli językowych, straciły odpowiednio 12,6 i 9,2 procent. Rynek pamięci RAM i SSD od miesięcy bije rekordy cenowe napędzane przez zapotrzebowanie centrów danych AI, ale ta sama dynamika teraz budzi obawy o przegrzanie.
Reakcja łańcuchowa na całym świecie
Wyprzedaż w Azji nie była zjawiskiem odizolowanym. Spadki podążały za wcześniejszą słabszą sesją na Wall Street, gdzie akcje Nvidii traciły 2,4 procent, a niepewność wokół wycen spółek AI narastała już od kilku tygodni. Rynek surowców i kryptowalut również odnotował ruchy w dół, co wskazuje na szerszą korektę apetytu na ryzyko, a nie wyłącznie na problem jednego sektora.
Dla rynków azjatyckich, gdzie spółki technologiczne odpowiadają za istotną część kapitalizacji głównych indeksów, taka jednodniowa przecena ma większe znaczenie niż na rynkach bardziej zdywersyfikowanych. Korea Południowa i Tajwan są krajami, których giełdy w ostatnich kwartałach rosły najszybciej właśnie dzięki ekspozycji na łańcuch dostaw AI, więc teraz też najmocniej odczuwają odwrót kapitału.
Co to znaczy dla Polski
Polski inwestor bezpośrednio w te spółki zaangażowany jest rzadko, ale pośrednio skutki takich wstrząsów odczuwają fundusze inwestycyjne z ekspozycją na rynki azjatyckie i globalne indeksy technologiczne, a także Warszawska Giełda Papierów Wartościowych, na której notowane są spółki powiązane z łańcuchem dostaw dla sektora AI. Wcześniejsze rekordy warszawskiego parkietu ciągnięte przez banki i spółki związane z AI pokazują, że lokalny rynek nie jest odcięty od globalnych nastrojów wobec tego sektora.
Kluczowe pytanie, które zadają sobie teraz zarządzający funduszami, dotyczy tego, czy piątkowa sesja to jednorazowa korekta po długim okresie wzrostów, czy początek dłuższego okresu zmienności wokół wycen spółek AI. Kolejne dni pokażą, czy kapitał wraca do sektora technologicznego, czy inwestorzy na dłużej przesuwają się w stronę bardziej tradycyjnych branż.


