czwartek, 10 września 2026

Nowości

Polska platforma AlterCast płaci za twarz w reklamach generowanych przez AI

Polska scenaPatryk Raba
Polska platforma AlterCast płaci za twarz w reklamach generowanych przez AI
Fot. cottonbro studio, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Dochód pasywny z własnej twarzy
  2. Ochrona przed nieautoryzowanym użyciem
  3. AI Act w tle
  4. Co to oznacza dla branży reklamowej

Zamiast jechać na casting, wystarczy wystawić własną twarz do licencji. Polski startup AlterCast, stworzony przez spółkę Humanverse, uruchomił platformę, która pozwala osobom prywatnym zarabiać na wizerunku wykorzystywanym w reklamach i materiałach wideo generowanych lub modyfikowanych przez sztuczną inteligencję.

Pomysł wygląda prosto: osoba rejestruje się na platformie, udostępnia zdjęcia lub skan twarzy, a AlterCast pośredniczy w licencjonowaniu tego wizerunku markom, agencjom reklamowym i domom produkcyjnym, które chcą go wykorzystać w materiałach tworzonych z pomocą generatywnej AI. W zamian użytkownik dostaje wynagrodzenie za każde kolejne komercyjne wykorzystanie, a nie jednorazową wypłatę jak przy tradycyjnym castingu reklamowym.

Dochód pasywny z własnej twarzy

Twórcy platformy sprzedają ją jako sposób na zarabianie bez angażowania czasu na plan zdjęciowy. Marka może wygenerować kampanię z twarzą licencjonowanego użytkownika w zupełnie nowej scenerii, stroju czy sytuacji, bez organizowania sesji, bez wynajmu studia i bez fizycznej obecności modela.

Twoja twarz może dla Ciebie pracować, nawet gdy śpisz, odpoczywasz - Oliwia Szpigiel, CEO i współzałożycielka AlterCast

To odwraca dotychczasową logikę rynku castingowego, gdzie stawki za udział w reklamie ogólnopolskiej sięgają, według danych branżowych, od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych za dzień zdjęciowy, ale kończą się z chwilą zakończenia kampanii. W modelu AlterCast wynagrodzenie ma się powtarzać przy każdym nowym wykorzystaniu tego samego wizerunku.

Ochrona przed nieautoryzowanym użyciem

Drugą stroną projektu jest zabezpieczenie przed niekontrolowanym wykorzystaniem twarzy przez generatywne algorytmy, czyli problemem, który od miesięcy narasta wraz z rozwojem narzędzi do tworzenia deepfake'ów i syntetycznych postaci. AlterCast zapowiada precyzyjne umowy licencyjne, które określają dopuszczalne branże, konteksty i rynki, a także jasno wskazują scenariusze, w których wizerunek nie może się pojawić.

Użytkownik zachowuje pełną kontrolę nad tym, gdzie i jak jego twarz jest wykorzystywana, oraz prawo do wycofania zgody i zakończenia współpracy w dowolnym momencie. Platforma deklaruje też, że systemy nie trenują własnych modeli AI na twarzach użytkowników, co ma odróżniać ją od praktyk niektórych generatorów obrazów, które zbierają dane treningowe bez wyraźnej zgody.

AI Act w tle

Uruchomienie platformy zbiega się z wejściem w życie kolejnych obowiązków wynikających z unijnego AI Act. Od 2 sierpnia 2026 roku obowiązuje wymóg ujawniania treści generowanych przez AI, a od 2 grudnia 2026 roku zacznie obowiązywać techniczne znakowanie takich materiałów. AlterCast pozycjonuje się jako narzędzie, które z góry rozwiązuje pytanie o legalność wizerunku użytego w kampanii, zamiast zmuszać marki do sprawdzania tego po fakcie.

To wpisuje się w szerszy trend na polskim rynku technologii marketingowych, gdzie w ostatnich miesiącach powstało kilka inicjatyw próbujących uregulować status prawny syntetycznych i cyfrowych wizerunków wykorzystywanych w reklamie. Rynek generatywnej produkcji reklamowej rośnie szybciej niż przepisy nadążające za nowymi zastosowaniami AI, co tworzy lukę, którą platformy takie jak AlterCast chcą zapełnić komercyjnie.

Co to oznacza dla branży reklamowej

Dla modeli, aktorów i statystów AlterCast otwiera potencjalnie nowe źródło dochodu, ale też budzi pytania o wycenę takiej licencji w dłuższej perspektywie, gdy popyt na tradycyjne castingi może spadać na rzecz tańszej produkcji generatywnej. Dla marek i agencji korzyścią ma być szybsza i tańsza produkcja materiałów wideo bez konieczności organizowania sesji zdjęciowych, przy jednoczesnym zachowaniu udokumentowanych praw do wykorzystanego wizerunku.

Na razie AlterCast nie ujawnił konkretnych stawek dla twórców ani cennika dla marek, ani nazw pierwszych klientów korzystających z platformy. Powodzenie modelu będzie zależało od tego, czy uda się przekonać wystarczająco dużą liczbę osób do udostępnienia twarzy oraz czy marki uznają licencjonowany wizerunek za wystarczająco bezpieczne rozwiązanie prawne w świetle rosnących wymogów AI Act.

Udostępnij: