czwartek, 10 września 2026

Nowości

70 procent nastolatków w UE odrabia lekcje z pomocą AI, pokazuje debata w Karpaczu

Polska scenaPatryk Raba
70 procent nastolatków w UE odrabia lekcje z pomocą AI, pokazuje debata w Karpaczu
Fot. Serhat Turan, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Pokolenie z AI od kołyski
  2. Zamiast zakazów, egzaminy ustne
  3. Rynek pracy bez bezpiecznych zawodów
  4. Co to znaczy dla polskich szkół

Na XXXV Forum Ekonomicznym w Karpaczu odbył się w czwartek panel poświęcony dzieciom i młodzieży dorastającym z narzędziami sztucznej inteligencji. Rozmowa, prowadzona pod szyldem cyklu Digital Espresso, dotknęła pytania, które coraz częściej zadają sobie rodzice i nauczyciele w Polsce: czy AI to kalkulator XXI wieku, czy realne zagrożenie dla samodzielnego myślenia najmłodszego pokolenia.

Gościem rozmowy był Jan Kavalirek, który w czeskim rządzie odpowiadał wcześniej za politykę wobec sztucznej inteligencji, a obecnie działa jako ambasador AI dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Moderował Przemysław Pająk, który od lat komentuje transformację technologiczną w polskich mediach. Punktem wyjścia była statystyka przywołana w trakcie panelu: siedmiu na dziesięciu nastolatków w Unii Europejskiej sięga po narzędzia AI, odrabiając lekcje lub ucząc się do sprawdzianów.

Pokolenie z AI od kołyski

Kavalirek podkreślał, że różnica między pokoleniami, które uczyły się obsługi komputera i internetu jako dorośli, a dziećmi wchodzącymi dziś w świat, w którym AI jest obecna od pierwszych lat życia, jest fundamentalna. Jego zdaniem to pokolenie będzie funkcjonować inaczej niż poprzednie, ale nie oznacza to automatycznie gorzej.

Mój ojciec ma ponad 75 lat i choć nauczył się korzystać z komputera czy internetu, nie jest w stanie zaadoptować się do ery AI. Najmłodsze pokolenie rośnie z tą technologią od pierwszych lat życia. Będą odmiennymi dorosłymi, ale wyzwaniem jest nauczenie ich mądrego i bezpiecznego korzystania z tych narzędzi w świecie pełnym deepfake'ów - Jan Kavalirek, ambasador AI w Europie Środkowo-Wschodniej

Według Kavalirka realnym ryzykiem nie jest sama obecność AI w życiu dzieci, lecz bezrefleksyjne poleganie na gotowych odpowiedziach. Wskazywał, że problem widoczny jest już na poziomie akademickim, gdzie nawet zdolni studenci kopiują wyniki rozmów z chatbotem bez ich weryfikacji.

Zamiast zakazów, egzaminy ustne

Kavalirek zdecydowanie sprzeciwił się pomysłom zakazywania AI w szkołach, powtarzanym w części krajów, w tym w Norwegii czy Nowym Jorku, które wprowadziły ograniczenia generatywnej AI w szkołach podstawowych. Jego zdaniem zakaz w klasie niczego nie rozwiąże, skoro uczniowie i tak korzystają z narzędzi poza nadzorem nauczycieli.

Jestem całkowicie przeciwny zakazom. Udawanie, że AI nie istnieje w szkole, mija się z celem, bo uczniowie i tak będą z niej korzystać poza klasą, bez żadnego nadzoru ze strony nauczycieli. Może czas na powrót do egzaminów ustnych? Używajmy AI do przeszukiwania wiedzy, ale potem wyłączmy ekran i niech uczeń własnymi słowami wytłumaczy, czy naprawdę rozumie zagadnienie - Jan Kavalirek, ambasador AI w Europie Środkowo-Wschodniej

Propozycja powrotu do egzaminów ustnych jako sposobu weryfikacji rzeczywistej wiedzy ucznia wpisuje się w szerszą debatę toczącą się obecnie w wielu krajach europejskich. Podobne pytania stawiają sobie władze oświatowe w Polsce, gdzie Ministerstwo Edukacji Narodowej dopiero zaczyna budować politykę wobec AI w szkołach, a Cyfrowa Polska proponuje resortowi krajowe zasady jej użycia.

Rynek pracy bez bezpiecznych zawodów

Rozmówcy zgodzili się, że dotychczasowe wyobrażenia o bezpiecznych ścieżkach kariery tracą aktualność. Programowanie, wskazywane od lat jako pewny wybór zawodowy, przestaje być traktowane jako odporne na automatyzację. W dyskusji podkreślano, że przewagę będą mieć osoby łączące myślenie krytyczne, pracę interdyscyplinarną i kompetencje emocjonalne, których algorytmy nie potrafią odtworzyć.

Kavalirek deklarował się jako technologiczny optymista, zastrzegając jednocześnie, że nie widzi realnej alternatywy dla adaptacji. Jego zdaniem globalny wyścig o rozwój AI między mocarstwami nie wyhamuje, więc jedyną racjonalną strategią jest zrozumienie technologii, a nie próby jej zablokowania.

Nadal uważam się za optymistę technologicznego. Jaka jest alternatywa? Wyścig między globalnymi potęgami nie wyhamuje. Próby blokowania czy regulowania AI nas nie uratują. Jedynym właściwym podejściem jest być tam, gdzie toczy się gra: uczyć się, rozumieć i wykorzystywać tę technologię tak, aby naprawdę ulepszała nasze życie - Jan Kavalirek, ambasador AI w Europie Środkowo-Wschodniej

Co to znaczy dla polskich szkół

Dla polskich rodziców i nauczycieli dyskusja z Karpacza ma bezpośrednie przełożenie. Badania wskazywane w debacie publicznej pokazują rozbieżne skutki korzystania z AI przez uczniów - z jednej strony podnoszenie ocen z prac domowych, z drugiej obniżanie wyników na egzaminach, gdy narzędzie zastępuje samodzielne myślenie zamiast je wspierać. Kavalirek argumentował, że kluczem nie jest dostęp do narzędzia, lecz sposób jego wykorzystania i umiejętność weryfikacji uzyskanych odpowiedzi.

Panel w Karpaczu nie przyniósł konkretnych rozwiązań legislacyjnych ani deklaracji nowych programów edukacyjnych, ale pokazał, że temat AI w szkole wszedł na agendę największych krajowych wydarzeń biznesowych, obok inwestycji w centra danych czy regulacji AI Act. To sygnał, że pytania o edukację najmłodszego pokolenia traktowane są coraz częściej jako element debaty gospodarczej, nie tylko oświatowej.

Udostępnij: