Nowości

Chińscy urzędnicy cofnęli nagrodę za kaligrafię napisaną przez AI

Polska scenaPatryk Raba
Fot. Prattflora, Wikimedia Commons (CC BY 1.0)
Spis treści
  1. Jak wykryto oszustwo
  2. Reakcja urzędu
  3. Nie pierwszy taki przypadek
  4. Znaczenie dla konkursów i instytucji kultury

Urząd ds. zarządzania kryzysowego w chińskim Dongguan wycofał drugą nagrodę przyznaną w konkursie kaligraficznym, gdy internauci wykazali, że zwycięska praca została w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Sprawa, która rozegrała się w ciągu trzech dni w połowie lipca, wywołała w Chinach szeroką dyskusję o tym, jak konkursy sztuki powinny weryfikować zgłoszenia w erze generatywnej AI.

Jak wykryto oszustwo

Organizatorem konkursu było lokalne biuro zarządzania kryzysowego w Dongguan, mieście w prowincji Guangdong. Praca miała propagować wiedzę o bezpieczeństwie w formie klasycznego chińskiego wiersza zapisanego pismem kaligraficznym i zajęła drugie miejsce w kategorii kaligrafii i literatury. Wyniki drugiej rundy konkursu opublikowano na oficjalnym koncie WeChat urzędu 12 lipca.

Dwa dni później użytkownicy sieci zaczęli publicznie podważać autentyczność zwycięskiej pracy. Zwrócili uwagę, że wszystkie znaki mają identyczną wielkość i wysokość, odstępy między nimi są sztywno jednolite, a w piśmie brakuje naturalnych śladów ręcznej kaligrafii, takich jak zmienna grubość pociągnięć pędzla czy nierówne nasycenie tuszem. Podejrzenia budziły też znaki przestankowe, które w całej pracy wyglądały identycznie, co jest praktycznie niemożliwe przy ręcznym pisaniu.

Reakcja urzędu

15 lipca, po wewnętrznej weryfikacji, urząd potwierdził podejrzenia internautów i ogłosił, że praca rzeczywiście powstała przy użyciu sztucznej inteligencji. Dzieło natychmiast usunięto z listy laureatów, a organizatorzy zapowiedzieli, że osoby odpowiedzialne za dopuszczenie zgłoszenia zostaną potraktowane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Według chińskich mediów proces oceny skupiał się głównie na jakości merytorycznej treści, a pominął sprawdzenie, czy praca została stworzona ręcznie.

Praca została jednoznacznie zakwalifikowana jako treść wygenerowana przez sztuczną inteligencję i natychmiast wycofana z listy nagrodzonych - komunikat organizatorów konkursu w Dongguan

Nie pierwszy taki przypadek

Sprawa z Dongguan nie jest odosobniona. Wcześniej w Chinach głośno było o konkursie fotograficznym Hohhot Photography Bimonthly, w którym pierwszą nagrodę przyznano zdjęciu przedstawiającemu trzech pracowników służb porządkowych siedzących na ławce. Obraz również okazał się wygenerowany przez AI, co ujawniły takie szczegóły jak zniekształcony tekst na mundurach i nienaturalne ułożenie dłoni postaci. Miejscowe stowarzyszenie literatury i sztuki cofnęło wówczas nagrodę.

Oba przypadki pokazują ten sam wzorzec: prace generowane przez AI potrafią przejść przez sito oceny jury skupionego na treści, a demaskują je dopiero internauci analizujący drobne niespójności wizualne, których modele generatywne wciąż nie potrafią w pełni ukryć. W przypadku kaligrafii są to sztywna regularność znaku i brak śladów fizycznego narzędzia pisarskiego, w fotografii - zniekształcony tekst czy anatomia dłoni.

Znaczenie dla konkursów i instytucji kultury

Komentatorzy cytowani przez chińskie media, w tym przedstawiciele branży kultury, wskazują, że rosnąca liczba takich afer zmusza organizatorów konkursów literackich, fotograficznych i plastycznych do wprowadzenia formalnych procedur weryfikacji pochodzenia zgłoszeń, wykraczających poza samą ocenę jakości pracy. Bez takich mechanizmów kategorie zastrzeżone dla twórczości ludzkiej stają się podatne na zgłoszenia generowane maszynowo, które mogą wypierać prace rzeczywistych autorów z nagród i finansowania.

Dla polskiego czytelnika sprawa jest istotna jako sygnał ostrzegawczy również dla krajowych konkursów kulturalnych, literackich i fotograficznych, które wciąż rzadko mają jasno opisane procedury wykrywania i dyskwalifikacji prac wygenerowanych przez AI. W Polsce podobne kontrowersje dotąd ograniczały się głównie do dyskusji wokół oznaczania treści reklamowych i dziennikarskich tworzonych przez AI, a nie do konkursów sztuki, ale doświadczenie chińskich instytucji pokazuje, że problem może się pojawić w każdej branży opierającej się na jurorskiej ocenie zgłoszeń.

Władze w Dongguan nie podały, czy wobec autora zgłoszenia wyciągnięte zostaną konsekwencje inne niż odebranie nagrody, ani czy ujawniono jego tożsamość. Nie wiadomo też, czy konkurs zostanie powtórzony w zakwestionowanej kategorii lub czy urząd wprowadzi nowe zasady weryfikacji na kolejne edycje.

Udostępnij: