niedziela, 30 sierpnia 2026

Nowości

Dwadzieścia japońskich firm buduje wspólną AI dla robotów fabrycznych

SprzętPatryk Raba
Dwadzieścia japońskich firm buduje wspólną AI dla robotów fabrycznych
Fot. Phasmatisnox, Wikimedia Commons (CC BY 3.0)

Kyocera, Kobe Steel i około dwudziestu innych japońskich producentów tworzą konsorcjum, które od października rozwijać będzie sztuczną inteligencję sterującą obrabiarkami robotycznymi. Projekt oparty na technologii startupu Arum ma trwać cztery lata.

Spis treści
  1. Co dokładnie powstaje
  2. Mały startup w centrum dużego sojuszu
  3. Szerszy kontekst japońskiej gonitwy za AI
  4. Co to oznacza dla polskich firm

Około dwudziestu japońskich producentów formalizuje sojusz, który ma przyspieszyć wdrażanie sztucznej inteligencji w fabrykach. Konsorcjum z udziałem Kyocery i Kobe Steel rozpocznie w październiku wspólny projekt rozwoju robotów obrabiających metal i tworzywa sztuczne w oparciu o technologię niewielkiego startupu Arum z Kanazawy.

Co dokładnie powstaje

Sercem projektu jest TTMC, zautomatyzowana obrabiarka wyposażona w AI, którą Arum trenował na dużych zbiorach danych o obróbce metalu i żywicy. System ma samodzielnie odczytywać rysunki techniczne, generować proces obróbki i wycinać elementy bez udziału operatora. Obecnie TTMC radzi sobie z niewielkimi elementami, a celem konsorcjum jest rozszerzenie możliwości maszyny na średnie i duże części o skomplikowanych kształtach, wykorzystywane w maszynach budowlanych i sprzęcie do produkcji półprzewodników.

Do konsorcjum dołączają też Nidec Machine Tool Corp oraz spółka powiązana z domem handlowym Sojitz Corp. Microsoft Japan ma pełnić rolę partnera wspierającego Arum od strony infrastruktury i oprogramowania, choć nie jest głównym udziałowcem projektu.

Mały startup w centrum dużego sojuszu

Arum, założony w 2006 roku, zatrudnia zaledwie około 40 osób, a jego roczne przychody sięgają 7,4 miliarda jenów, czyli około 46 milionów dolarów. To niewielka firma jak na skalę partnerów, z którymi teraz współpracuje, ale to właśnie jej technologia obróbki skrawaniem sterowana AI stała się fundamentem, wokół którego duzi gracze przemysłowi budują wspólny standard.

Taki układ sił, gdzie międzynarodowe koncerny opierają się na rozwiązaniu małego, wyspecjalizowanego dostawcy, wpisuje się w szerszy wzorzec japońskiej strategii AI przemysłowej. Zamiast każdej firmy budującej własny, zamknięty system, kraj stawia na wspólne platformy, które mogą obsługiwać sprzęt różnych producentów.

Szerszy kontekst japońskiej gonitwy za AI

Nowe konsorcjum to kolejny element japońskiej ofensywy w dziedzinie tak zwanej fizycznej sztucznej inteligencji, czyli systemów AI sterujących maszynami w realnym świecie, a nie tylko generujących tekst czy obraz. Rząd premier Sanae Takaichi zapowiedział pakiet inwestycyjny o wartości około jednego biliona jenów, rozłożony na pięć lat, na rozwój tej gałęzi technologii. Wcześniej w tym roku japońscy giganci przemysłowi, między innymi Fujitsu, Fanuc, Kawasaki Heavy Industries i Yaskawa Electric, ogłosili własny sojusz z Nvidią wokół modeli Cosmos.

Motywacją stojącą za tą falą partnerstw jest częściowo niedobór pracowników w japońskim przemyśle, a częściowo obrona pozycji rynkowej. Japonia kontrolowała w latach 90. około 80 procent światowego rynku robotów przemysłowych, dziś jej udział spadł do około 40 procent, a w segmencie robotów humanoidalnych coraz mocniej przebijają się firmy chińskie.

Partnerstwo wynika z ograniczeń budowania całego ekosystemu AI we własnym zakresie - Kenishiro Abe, starszy dyrektor zarządzający Fanuc

Cytat padł przy okazji innego, wcześniejszego ogłoszenia, majowego partnerstwa Fanuc z Google w dziedzinie fizycznej AI, ale trafnie oddaje logikę, którą kierują się teraz również Kyocera, Kobe Steel i pozostali członkowie nowego konsorcjum. Żadna z firm nie chce w pojedynkę budować kompletnego stosu technologicznego od podstaw.

Co to oznacza dla polskich firm

Dla polskiego przemysłu, który sam intensywnie inwestuje w automatyzację i AI, japoński model konsorcjów branżowych może być wskazówką co do kierunku, w którym zmierza globalna konkurencja. Zamiast pojedynczych wdrożeń AI w pojedynczych fabrykach, coraz więcej krajów stawia na wspólne standardy danych i platformy obejmujące całe łańcuchy dostaw, co w dłuższej perspektywie może podnosić poprzeczkę wejścia dla mniejszych producentów maszyn i podzespołów spoza takich sojuszy.

Projekt Kyocery, Kobe Steel i Arum pozostaje na razie w fazie zapowiedzi, a jego pierwsze efekty będzie można ocenić dopiero po starcie w październiku i kolejnych miesiącach współpracy. Skala inwestycji poszczególnych partnerów nie została ujawniona, podobnie jak dokładny podział zadań między firmami wchodzącymi w skład konsorcjum.

Udostępnij: