niedziela, 30 sierpnia 2026

Nowości

Kardynał Bo wzywa chrześcijańskich parlamentarzystów do zakazu autonomicznej broni

PrawoPatryk Raba
Kardynał Bo wzywa chrześcijańskich parlamentarzystów do zakazu autonomicznej broni
Fot. Agenzia Fides, Wikimedia Commons (CC BY 4.0)
Spis treści
  1. Argument moralny kardynała
  2. Sztuczna inteligencja jako broń nierówności
  3. Konkretne żądania wobec prawodawców
  4. Kontekst kolejnego kościelnego głosu w sprawie AI

Kardynał Charles Maung Bo, arcybiskup Yangonu w Mjanmie, wezwał 24 sierpnia w Asyżu chrześcijańskich parlamentarzystów z całego świata do poparcia natychmiastowego, wiążącego zakazu w pełni autonomicznej broni śmiercionośnej. Jego zdaniem oddanie decyzji o zabijaniu maszynom oznacza całkowity upadek pojęcia moralnego sprawcy czynu.

Przemówienie padło podczas spotkania zorganizowanego przez International Catholic Legislators Network, sieć skupiającą katolickich posłów i senatorów z wielu krajów. Szczyt w Asyżu zamykał kilkudniowy zjazd tej organizacji w Rzymie, w trakcie którego uczestnicy spotkali się prywatnie z papieżem Leonem XIV.

Argument moralny kardynała

Bo skoncentrował swój wywód na pojęciu moralnego sprawstwa. W jego ocenie maszyna nigdy nie będzie w stanie ponieść odpowiedzialności za odebranie życia, bo nie rozumie konsekwencji takiej decyzji ani nie jest zdolna do współczucia.

Kiedy oddajesz siłę śmiercionośną autonomicznemu systemowi broni, pojęcie 'moralnego sprawcy' całkowicie się rozpada - kard. Charles Maung Bo

Kardynał wprost zaadresował swój apel do prawodawców, uznając regulację autonomicznej broni za ich obowiązek wynikający z pełnionej funkcji. Stwierdził, że mandat chrześcijańskich legislatorów w tej sprawie jest jednoznaczny.

Musicie stanąć na czele starań o natychmiastowy, wiążący międzynarodowy zakaz w pełni autonomicznej broni śmiercionośnej - kard. Charles Maung Bo

Sztuczna inteligencja jako broń nierówności

Bo nie ograniczył się do samej broni autonomicznej. Ostrzegł również, że sztuczna inteligencja jako taka staje się narzędziem pogłębiającym globalne nierówności władzy, bo trafia w pierwszej kolejności w ręce najbogatszych i najsilniejszych aktorów geopolitycznych.

Kardynał powiązał to ostrzeżenie z osobistym doświadczeniem sytuacji w Mjanmie, gdzie od lat trwa konflikt zbrojny i kryzys humanitarny. Przywołał również nazwisko Christophera Olaha, współzałożyciela Anthropic, jako przykład na to, że nawet twórcy najbardziej zaawansowanych systemów AI dostrzegają potrzebę ich uregulowania.

Konkretne żądania wobec prawodawców

Poza zakazem autonomicznej broni kardynał sformułował trzy dodatkowe postulaty pod adresem parlamentarzystów: ustanowienie wiążących barier prawnych ograniczających rozwój AI, wymuszenie przejrzystości działania firm technologicznych oraz odrzucenie automatyzacji zabijania jako takiej. Ostrzegł, że brak regulacji ze strony ustawodawców oznacza w praktyce zrzeczenie się ich suwerennego obowiązku wobec obywateli.

Kontekst kolejnego kościelnego głosu w sprawie AI

Apel z Asyżu wpisuje się w serię wypowiedzi hierarchów katolickich na temat sztucznej inteligencji i broni autonomicznej, choć dotyczy odrębnego wydarzenia i innego mówcy niż wcześniejsze wystąpienia papieża Leona XIV czy apele ONZ i Czerwonego Krzyża w tej samej sprawie. Bo przedstawił trzy filary, wokół których - jego zdaniem - powinno się budować chrześcijańskie przywództwo w erze cyfrowej: brak wojny, pokój dla wszystkich i dobrobyt dla wszystkich.

Dla polskiego czytelnika znaczenie tego typu apeli jest przede wszystkim pośrednie. Polska wstrzymała się dotąd od poparcia wcześniejszego apelu ONZ i Czerwonego Krzyża o zakaz autonomicznej broni, a prace nad międzynarodowymi regulacjami w tym obszarze toczą się równolegle na forum ONZ i w gremiach takich jak Grupa Ekspertów Rządowych ds. Śmiercionośnych Autonomicznych Systemów Uzbrojenia. Głosy takie jak kardynała Bo zwiększają presję polityczną na rządy, które muszą zająć stanowisko w tych negocjacjach.

Kwestia autonomicznej broni nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście trwających konfliktów, w tym wojny w Ukrainie, gdzie systemy wspierane przez AI są już wykorzystywane do analizy sytuacji na froncie. Brak wiążącego traktatu międzynarodowego oznacza, że decyzje o wdrażaniu takich systemów pozostają w gestii poszczególnych państw i ich armii.

Udostępnij: