Nowości
Piechota Korpusu Piechoty Morskiej USA dostanie zrobotyzowany karabin maszynowy sterowany przez AI

Spis treści
Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych wybrał system Bullfrog, zrobotyzowaną stację uzbrojenia sterowaną sztuczną inteligencją, do integracji z platformą obrony przeciwlotniczej L-MADIS. Decyzję ogłoszono 15 lipca 2026 roku, a system ma pomóc w walce z coraz tańszymi i liczniejszymi dronami wykorzystywanymi na współczesnym polu walki.
Jak działa Bullfrog
Bullfrog nie jest nową bronią, lecz zrobotyzowanym mocowaniem, które zamienia istniejące karabiny maszynowe w autonomiczne systemy namierzające. W wariancie wybranym przez Marines podstawą jest karabin maszynowy M240 kalibru 7,62 mm, ale Allen Control Systems rozwija też wersje współpracujące z wielkokalibrowym M2, działkiem M230 oraz minigunem M134.
System wykorzystuje widzenie komputerowe i autorskie oprogramowanie kontroli ognia do wykrywania, identyfikowania i śledzenia celów praktycznie bez udziału operatora. Zamiast żołnierza ręcznie celującego w szybko poruszający się dron, algorytm sam namierza cel i przedstawia go operatorowi do zatwierdzenia strzału.
Integracja z L-MADIS
Bullfrog trafi do systemu Light Marine Air Defense Integrated System, czyli L-MADIS, najbardziej mobilnej platformy przeciwdronowej obecnie używanej przez Korpus Piechoty Morskiej. L-MADIS montowany jest na lekkich pojazdach terenowych i już wcześniej służył do zagłuszania sygnałów dronów, teraz ma zyskać dodatkowo zdolność fizycznego zestrzeliwania celów ogniem karabinowym.
Systemy Bullfrog są już wdrażane także przez Armię i Marynarkę Wojenną USA, co czyni Korpus Piechoty Morskiej trzecim rodzajem sił zbrojnych sięgającym po tę technologię. Firma podkreśla, że jej rozwiązanie ma być odpowiedzią na masowe wykorzystanie tanich dronów w konfliktach na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, gdzie jednostki uzbrojenia za kilkaset dolarów potrafią niszczyć znacznie droższy sprzęt wojskowy.
Kontrowersje wokół autonomii
Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że Bullfrog mógłby autonomicznie angażować także cele naziemne, co wywołało obawy o pełną automatyzację decyzji o użyciu siły wobec ludzi. Allen Control Systems zaprzeczyło takim możliwościom, podkreślając że system ma wbudowane zabezpieczenia programowe.
Bullfrog posiada solidne zabezpieczenia programowe przed w pełni autonomicznym angażowaniem wyznaczonych celów, w tym kombatantów - przedstawiciel Allen Control Systems
Firma zaznacza, że ostateczna decyzja o otwarciu ognia zawsze należy do operatora, a system jedynie wykrywa, śledzi i przygotowuje cel do zatwierdzenia. Krytycy zwracają jednak uwagę, że materiały promocyjne producenta pokazują, jak algorytm przełącza się z celów powietrznych na naziemne, co budzi pytania o granice nadzoru człowieka nad uzbrojeniem sterowanym AI.
Ekonomia obrony przeciwdronowej
Kluczowym argumentem za wdrożeniem Bullfroga jest rachunek ekonomiczny. Klasyczne systemy przechwytywania dronów, takie jak pociski rakietowe, kosztują dziesiątki tysięcy dolarów za jedno użycie, podczas gdy dron bojowy może kosztować zaledwie kilkaset dolarów. Zestrzelenie go standardową amunicją karabinową za około 10 dolarów odwraca tę niekorzystną proporcję kosztów.
To podejście wpisuje się w szerszy trend w amerykańskiej armii, która od kilku lat poszukuje tańszych sposobów obrony przed rojami dronów, zamiast każdorazowo używać kosztownych pocisków przeciwlotniczych przeciwko sprzętowi wartemu ułamek ich ceny. Podobne rozwiązania, jak inteligentne celowniki SMASH 2000L izraelskiej firmy Smart Shooter, trafiły już do jednostek Marines wysyłanych na Bliski Wschód.
Dla polskiego czytelnika temat ma znaczenie wykraczające poza samą technologię wojskową. Podobne rozwiązania testowane są też przez wojsko polskie w kontekście ochrony granicy wschodniej, a rosnąca dostępność tanich dronów bojowych sprawia, że problem obrony przeciwdronowej dotyczy coraz szerszego grona armii NATO, w tym Polski.


