niedziela, 30 sierpnia 2026

Nowości

Australia usuwa w pełni wygenerowaną muzykę AI z list przebojów ARIA

MuzykaPatryk Raba
Australia usuwa w pełni wygenerowaną muzykę AI z list przebojów ARIA
Fot. RDNE Stock project, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Co dokładnie zmienia ARIA
  2. Sprawa coveru Madonny
  3. Co wolno, a czego nie
  4. Globalny kontekst i polska perspektywa

Australijski Związek Przemysłu Fonograficznego (ARIA) wykluczył od 29 sierpnia 2026 roku z oficjalnych list przebojów utwory wygenerowane w całości lub w przeważającej mierze przez sztuczną inteligencję. Decyzja zapadła kilka tygodni po tym, jak cover piosenki Madonny stworzony z użyciem generatywnego AI wspiął się na szczyt list radiowych, wywołując falę krytyki w branży muzycznej.

Co dokładnie zmienia ARIA

Nowe zasady, wpisane w kodeks postępowania list ARIA, stawiają twardą granicę między muzyką wspomaganą przez sztuczną inteligencję a muzyką w całości przez nią wygenerowaną. Ta pierwsza kategoria pozostaje w pełni uprawniona do notowań, o ile spełnia warunek bycia w istotnej mierze stworzoną przez człowieka. Druga kategoria, czyli utwory oparte na modelach trenowanych na nagraniach artystów bez znaczącego udziału twórcy, znika z klasyfikacji całkowicie.

Artyści i wytwórnie muszą teraz składać formalną deklarację dotyczącą wykorzystania AI przy każdym zgłaszanym singlu. ARIA zastrzegła sobie prawo do retrospektywnego usuwania utworów z notowań, korygowania pozycji na liście oraz odbierania przyznanych już nagród, jeśli po fakcie okaże się, że nagranie nie spełniało warunków.

Sprawa coveru Madonny

Bezpośrednim impulsem do zmiany zasad była sprawa queenslandzkiego DJ-a i producenta Josha Fawaza, który wypuścił cover utworu Madonny Like a Prayer z wykorzystaniem generatywnej sztucznej inteligencji. Nagranie stało się najczęściej granym utworem w australijskim radiu komercyjnym w lipcu 2026 roku, docierając do czwartego miejsca jednocześnie na dwóch listach ARIA.

Utwór trafił na szczyt listy ARIA Dance Singles i na drugie miejsce głównej listy singli w Australii, gromadząc ponad 48 milionów odtworzeń na Spotify. Dopiero po fali krytyki ze strony branży muzycznej Fawaz zaktualizował metadane utworu na Spotify, ujawniając, że wokal i partia perkusji zostały wygenerowane przez AI.

Ujawnienie to wywołało dyskusję o tym, czy utwór w ogóle powinien był znaleźć się na notowaniach, oraz przyspieszyło prace ARIA nad regulacją, którą organizacja przygotowywała od dłuższego czasu w ślad za wytycznymi Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego.

Co wolno, a czego nie

ARIA rozróżnia teraz muzykę AI-assisted od muzyki w całości generowanej maszynowo. Producenci mogą nadal korzystać ze sztucznej inteligencji do zadań technicznych: masteringu, miksu, programowania automatyzacji perkusji czy korekcji intonacji wokalu. Granica przebiega tam, gdzie AI zastępuje twórczy wkład człowieka w kompozycję, tekst albo główne wykonanie.

To daje każdemu, kto wydaje muzykę w Australii, jasną zasadę do przestrzegania - Annabelle Herd, dyrektor generalna ARIA

Herd wezwała jednocześnie stacje radiowe i platformy streamingowe do wspierania ludzkiej twórczości artystycznej, sugerując, że presja na oznaczanie i weryfikację pochodzenia nagrań będzie się rozszerzać poza samo notowanie na listach przebojów.

Globalny kontekst i polska perspektywa

Decyzja ARIA wpisuje się w szerszy trend regulowania muzyki generowanej przez AI w branży fonograficznej. Szwecja wprowadziła podobne zasady wcześniej, a IFPI zapowiedziała wdrożenie analogicznych wytycznych w Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie, w Afryce oraz Azji Południowo-Wschodniej. Ponad 20 oficjalnych programów listowych na świecie już przyjęło te standardy.

W Polsce temat muzyki AI zyskuje na znaczeniu równolegle - serwisy streamingowe raportują rosnący udział utworów generowanych maszynowo w bibliotekach, a wytwórnie i organizacje zbiorowego zarządzania zaczynają dyskutować o mechanizmach oznaczania i podziału tantiem. Polska nie ma odpowiednika ARIA regulującego oficjalne notowania radiowe czy sprzedażowe w podobny sposób, ale krajowe listy przebojów - w tym te tworzone przez rozgłośnie radiowe - mogą znaleźć się pod podobną presją, jeśli zjawisko covermanii generowanej przez AI powtórzy się lokalnie.

Dla polskich twórców i wydawców kluczowy będzie precedens dowodowy: to nie sam fakt użycia AI zdyskwalifikował utwór Fawaza, lecz brak przejrzystości - deklaracja o pochodzeniu wokalu pojawiła się dopiero po krytyce, a nie przy premierze. Systemy oznaczania treści AI, które w Unii Europejskiej wchodzą w życie na mocy unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji, mogą w przyszłości wymusić podobną przejrzystość również na polskim rynku muzycznym.

Udostępnij: