czwartek, 10 września 2026

Nowości

Google i NASA JPL pokazują model AI, który namierza metan z kosmosu

BadaniaPatryk Raba
Google i NASA JPL pokazują model AI, który namierza metan z kosmosu
Fot. NASA/SVS - Alex Kekesi, Greg Shirah, Kel Elkins, Ernie Wright, Andrew Thorpe, Dana Chadwick, Lesley Ott, Laurence Schuler, Ian Jones, NASA Scientific Visualization Studio (Wikimedia Commons) (Public domain)
Spis treści
  1. Jak działa model
  2. Liczby, które robią wrażenie
  3. Dlaczego metan jest priorytetem
  4. Polska na szczycie złej listy
  5. Co dalej

Google Research i Jet Propulsion Laboratory NASA ogłosiły 9 września 2026 roku nowy model sztucznej inteligencji o nazwie MAPL-EMIT, który automatycznie wykrywa, mierzy i lokalizuje emisje metanu na całym świecie na podstawie danych z satelitarnego instrumentu EMIT. Wyniki prac opisano w artykule opublikowanym w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences.

Jak działa model

EMIT to spektrometr obrazujący zamontowany na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej od 2022 roku, pierwotnie zaprojektowany do badania pyłu mineralnego na pustyniach, ale od pewnego czasu wykorzystywany też do wykrywania metanu. MAPL-EMIT to sieć oparta na architekturze transformatora wizyjnego Swin-S, która analizuje pełne widmo światła zarejestrowane przez instrument razem z kontekstem przestrzennym sąsiednich pikseli. Model jednocześnie wykonuje trzy zadania: szacuje stężenie metanu, wyznacza granice pióropusza gazu i lokalizuje jego źródło.

Autorzy pracy, inżynier badawczy Vishal Batchu i naukowiec Michelangelo Conserva z Google Research oraz Anna Michalak, Philip Brodrick i Andrew Thorpe z JPL, wytrenowali model na 3,6 mln syntetycznych pióropuszy metanu wygenerowanych fizycznie i wstrzykniętych do prawdziwych scen zarejestrowanych przez EMIT. Takie podejście pozwoliło pokazać sieci znacznie więcej wariantów wycieków, niż da się zebrać z rzeczywistych obserwacji.

Liczby, które robią wrażenie

Na zbiorze testowym obejmującym 1084 zdjęcia z EMIT model trafił w 84 proc. pióropuszy oznaczonych wcześniej ręcznie przez ekspertów, jednocześnie znajdując o połowę więcej potencjalnych emisji niż analitycy. W praktyce oznacza to ponad 23 tys. dodatkowych chmur metanu wykrytych na całym świecie, których wcześniej nie uwzględniano w statystykach. Model namierzył też źródła metanu przy 24 z 25 największych na świecie wysypisk śmieci emitujących ten gaz.

Model przebija się przez złożony, zaszumiony teren i wykrywa o 50 procent więcej pióropuszy niż ludzcy eksperci - Vishal Batchu, inżynier badawczy, Google Research

Dlaczego metan jest priorytetem

Metan ma ponad 30 razy większy potencjał ocieplający niż dwutlenek węgla w perspektywie stu lat i odpowiada za około jedną czwartą globalnego ocieplenia wywołanego przez człowieka od początku epoki przemysłowej. Ponad 125 państw podpisało Global Methane Pledge, zobowiązanie do ograniczenia emisji metanu o 30 proc. do 2030 roku względem poziomu z 2020 roku. Problem w tym, że duża część emisji pochodzi z pojedynczych, trudnych do namierzenia źródeł, takich jak wysypiska, kopalnie czy instalacje naftowe, które łatwo przeoczyć przy ręcznej analizie zdjęć satelitarnych.

Google udostępnił globalną bazę danych z wykrytymi pióropuszami i mapami stężeń metanu jako kolekcje w Google Earth Engine, razem z aplikacją do wizualizacji. Wytrenowany model i zbiór syntetycznych danych treningowych trafiły na platformę Kaggle, a biblioteka do uruchamiania wnioskowania na GitHub. Dzięki temu naukowcy, dziennikarze śledczy i organizacje pozarządowe mogą samodzielnie sprawdzać, gdzie na świecie wycieka metan, bez czekania na oficjalne raporty firm czy rządów.

Polska na szczycie złej listy

Otwarte narzędzie tego typu ma szczególne znaczenie dla Polski, która według danych satelitarnych z 2025 roku jest największym emitentem metanu z górnictwa węglowego w Unii Europejskiej. Aż 96 proc. wszystkich smug metanu zaobserwowanych nad europejską infrastrukturą energetyczną w 2025 roku, czyli 109 ze 114 przypadków, pochodziło z polskich kopalń. Średnia emisja z polskiego górnictwa węglowego sięgała około 1480 kilogramów metanu na godzinę, ponad dwa razy więcej niż w unijnych instalacjach naftowych i gazowych.

Unijne rozporządzenie metanowe zakazuje uwalniania gazu z systemów odmetanowania kopalń od stycznia 2025 roku, ale satelity wykryły takie emisje w pięciu polskich kopalniach jeszcze w tym samym roku. Polska jako największy emitent metanu z węgla w UE wciąż nie wdrożyła systemu kar za łamanie tego przepisu. Publicznie dostępne, precyzyjniejsze dane z narzędzi takich jak MAPL-EMIT utrudniają ukrywanie skali problemu i mogą przyspieszyć naciski Komisji Europejskiej na egzekwowanie przepisów.

Co dalej

Zespoły Google i NASA zapowiadają dalszy rozwój modelu i rozszerzanie archiwum danych z EMIT, który zbiera obserwacje znad Ziemi z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej od 2022 roku i ma działać co najmniej do końca 2026 roku. Otwarty charakter projektu oznacza, że kolejne zespoły badawcze mogą trenować własne modele na tych samych danych albo integrować wykryte pióropusze z lokalnymi systemami monitoringu emisji.

Udostępnij: