poniedziałek, 27 lipca 2026

Nowości

Instytut Łączności ostrzega: energetyka może zahamować rozwój AI w Polsce

Polska scenaPatryk Raba
Instytut Łączności ostrzega: energetyka może zahamować rozwój AI w Polsce
Fot. Adobe Stock

Nowy raport Instytutu Łączności pokazuje, że Polska buduje AI nie wokół jednego hubu, lecz 17 wyspecjalizowanych ośrodków w całym kraju. Autorzy ostrzegają jednak, że bez inwestycji w energetykę ten model może utknąć w miejscu.

Spis treści
  1. Siedemnaście ośrodków zamiast jednego
  2. Energetyka jako wąskie gardło
  3. Ucieczka specjalistów za ocean
  4. Co to znaczy dla polskich firm

Polska nie stawia na jedną krajową stolicę sztucznej inteligencji, tylko na sieć siedemnastu wyspecjalizowanych ośrodków rozsianych od Szczecina po Rzeszów. Tak wynika z opublikowanej w lipcu 2026 roku analizy Instytutu Łączności - Państwowego Instytutu Badawczego, która po raz pierwszy szczegółowo mapuje krajowy ekosystem AI. Autorzy chwalą to rozproszenie jako mocną stronę, ale jednocześnie stawiają twarde ostrzeżenie: bez decyzji w sprawie energetyki ten wzrost może się zatrzymać.

Raport zatytułowany "Analiza potencjału ośrodków rozwijających AI w Polsce" dzieli krajową mapę na dwie grupy. Siedem ośrodków wiodących to Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań i Trójmiasto, do których od 2027 roku dołączą Łódź oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. To tam koncentruje się największa moc obliczeniowa, projekty badawczo-rozwojowe i kapitał inwestycyjny.

Siedemnaście ośrodków zamiast jednego

Warszawa pełni funkcję cyfrowej bramy Europy Środkowo-Wschodniej, korzystając z obecności globalnych dostawców chmury, sektora finansowego i administracji centralnej. Kraków rozwija się jako naukowe centrum cyfrowe kraju, z superkomputerem Helios i planowaną fabryką AI Gaia. Wrocław stawia na Przemysł 4.0 i głębokie technologie inżynierskie, Poznań łączy przetwarzanie danych z kwestiami suwerenności cyfrowej, a Trójmiasto wykorzystuje Centrum STOS i dostęp do morskiej energetyki wiatrowej.

Obok siedmiu ośrodków wiodących raport wymienia dziesięć wspierających, rozwijających AI w niszowych obszarach: Białystok i Lublin w danych medycznych i genomicznych, Szczecin w gospodarce morskiej, Bydgoszcz i Rzeszów w przemyśle ciężkim i obronności, a także Gorzów Wielkopolski, Kielce, Opole, Olsztyn i Toruń. Autorzy podkreślają, że siłą tego modelu jest zróżnicowanie funkcjonalne i komplementarność kompetencji między regionami, a nie rywalizacja o jeden centralny hub.

Polską Doliną Krzemową jest praktycznie cała Polska - Marcin Klepacki, dyrektor Departamentu Modelowania i Analiz Danych, Instytut Łączności

Energetyka jako wąskie gardło

Mimo optymistycznego obrazu rozproszonego ekosystemu, raport zawiera wyraźne zastrzeżenie. Centra danych odpowiadają dziś za jedynie 1-2 procent krajowego zużycia energii elektrycznej, ale prognozy wskazują wzrost tego udziału do około 5 procent do 2030 roku. Przy obecnym tempie inwestycji w AI i centra obliczeniowe autorzy ostrzegają, że infrastruktura energetyczna może stać się głównym czynnikiem ograniczającym dalszy rozwój.

Bez zdecydowanych działań w obszarze wytwarzania energii, rozbudowy sieci i rozwoju odnawialnych źródeł rynek AI może napotkać trwałe bariery wzrostu - Instytut Łączności, Analiza potencjału ośrodków rozwijających AI w Polsce

To ostrzeżenie wpisuje się w szerszy problem, z jakim mierzy się cała Europa. Sieci energetyczne w wielu regionach są już bliskie granic przepustowości, a nowe centra danych - zwłaszcza te obsługujące trenowanie dużych modeli językowych - potrzebują dostępu do stabilnych i dużych mocy przyłączeniowych, których uzyskanie w Polsce bywa procesem trwającym lata.

Ucieczka specjalistów za ocean

Drugim wyzwaniem, na które wskazuje raport, jest drenaż talentów. Europa dysponuje o 30 procent większą liczbą specjalistów AI na mieszkańca niż Stany Zjednoczone, jednak znacząca część z nich decyduje się kontynuować karierę za oceanem. Powodem są wyższe wynagrodzenia, lepsze finansowanie badań i szersze perspektywy rozwoju w amerykańskich firmach technologicznych i laboratoriach badawczych.

To zjawisko dotyka też Polskę, która mimo rosnącej liczby startupów i ośrodków akademickich zajmujących się AI, ma trudność z zatrzymaniem najlepiej wykształconych inżynierów i badaczy. Autorzy raportu łączą ten problem z brakiem spójnej krajowej strategii wobec technologii przełomowych, obejmującej zarówno AI, jak i technologie kwantowe.

Co to znaczy dla polskich firm

Dla firm planujących inwestycje w infrastrukturę AI w Polsce raport oznacza praktyczną wskazówkę: wybór lokalizacji centrum danych czy zespołu badawczego coraz bardziej zależy nie tylko od dostępności kapitału ludzkiego, ale też od lokalnej sytuacji energetycznej. Regiony takie jak Trójmiasto, z dostępem do morskiej energetyki wiatrowej, czy Śląsk, przechodzący transformację przemysłową, mogą zyskać przewagę nad ośrodkami o ograniczonych mocach przyłączeniowych.

Globalny kontekst rynkowy tylko potęguje presję. Wartość światowego rynku AI ma sięgnąć 347 miliardów dolarów w samym 2026 roku, a w perspektywie pięciu lat wzrosnąć do 1,2 biliona dolarów. Przy takim tempie wzrostu każde opóźnienie w rozbudowie sieci energetycznej w Polsce może oznaczać utratę części tej wartości na rzecz krajów, które szybciej rozwiążą problem mocy przyłączeniowych.

Instytut Łączności zapowiada dalsze prace analityczne nad krajowym ekosystemem technologicznym, w tym nad strategią wobec technologii kwantowych, gdzie Polska - mimo posiadania własnych komputerów kwantowych - pozostaje jedyną dużą gospodarką Unii Europejskiej bez narodowej strategii w tym obszarze. Losy obu dziedzin, AI i kwantowych obliczeń, autorzy raportu wiążą ze sobą jako elementy tej samej układanki cyfrowej suwerenności kraju.

Udostępnij: