Nowości
Debiut Unitree na giełdzie w Szanghaju odsłania skalę chińskiego wyścigu o roboty humanoidalne

Spis treści
Debiut giełdowy chińskiego producenta robotów Unitree na szanghajskim rynku STAR pokazał, jak duży kapitał stoi dziś za wyścigiem o roboty humanoidalne. Popyt na akcje przewyższył podaż 5500 razy, a kurs w pierwszych godzinach notowań wzrósł o ponad 600 procent. Wydarzenie zbiegło się z decyzją Stanów Zjednoczonych o zakazie importu chińskich robotów humanoidalnych, uzasadnioną względami bezpieczeństwa narodowego.
Kapitał głosuje na Chiny
Skala zainteresowania inwestorów debiutem Unitree jest nietypowa nawet jak na chiński rynek kapitałowy. Nadsubskrypcja rzędu 5500 razy oznacza, że na każdą oferowaną akcję zgłoszono ponad pięć i pół tysiąca zamówień, a sam kurs w dniu debiutu wzrósł o ponad 600 procent względem ceny emisyjnej. Unitree, jeden z najbardziej rozpoznawalnych chińskich producentów robotów, od lat rozwija zarówno czworonożne roboty przemysłowe, jak i humanoidy przeznaczone do pracy w fabrykach i domach.
Firma pokazała w ostatnich miesiącach model zdolny wykonywać skoki na wysokość dwóch metrów z miejsca oraz biegać z prędkością przekraczającą 12 metrów na sekundę. Inny prezentowany robot, określany roboczo jako pomocnik domowy, potrafi wyjmować zakupy z opakowań, wkładać naczynia do zmywarki i sortować pranie. Te demonstracje mają pokazywać, że chińskie humanoidy przechodzą już z etapu pokazowego do realnych zastosowań.
Rządowy plan produkcji
Za wzrostem wartości Unitree stoi szerszy, wspierany przez państwo program rozwoju robotyki humanoidalnej. Wicedyrektor Departamentu Nauki i Technologii chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych zapowiedział, że krajowa produkcja robotów humanoidalnych w 2026 roku powinna przekroczyć 100 tysięcy egzemplarzy, wobec 16 tysięcy sztuk wyprodukowanych rok wcześniej. Analitycy Morgan Stanley szacują ostrożniej, na poziomie 50 tysięcy jednostek w tym roku, ale kierunek wzrostu pozostaje niekwestionowany.
Barclays w dłuższej perspektywie prognozuje, że do 2035 roku w samych Chinach będzie działać 11,3 miliona robotów humanoidalnych, podczas gdy na całym pozostałym świecie ma ich być niecałe 2 miliony. Chiński rynek tej kategorii sprzętu ma urosnąć z obecnych 2 miliardów dolarów do 15 miliardów dolarów w 2030 roku. Rząd w Pekinie traktuje robotykę humanoidalną podobnie jak wcześniej samochody elektryczne, jako sektor strategiczny, w którym państwowe wsparcie, skala produkcji i ostra konkurencja cenowa mają dać krajowym firmom trwałą przewagę nad rywalami z Zachodu.
Waszyngton odpowiada zakazem
Reakcja Stanów Zjednoczonych przyszła niemal równolegle z debiutem Unitree. Amerykańskie władze wprowadziły zakaz importu chińskich robotów humanoidalnych, powołując się na ryzyko zdalnego przejęcia kontroli nad maszynami oraz możliwość gromadzenia przez nie danych, które mogłyby trafiać do zagranicznych służb. Kongresmen John Moolenaar, jeden z autorów restrykcji, argumentował konieczność ograniczenia dostępu chińskich producentów do amerykańskiego rynku.
Nie możemy pozwolić, by te roboty stały się dominujące w naszym kraju - John Moolenaar, kongresmen USA
Chińska prasa państwowa odpowiedziała na decyzję Waszyngtonu ostrym komentarzem. Dziennik Global Times napisał wprost, że zakaz to przyznanie się do porażki w konkurencji technologicznej.
Jeśli nie możecie ich pokonać, zablokujcie ich - Global Times
Kto jeszcze gra w tej lidze
Amerykańska odpowiedź na chińską ofensywę opiera się przede wszystkim na Tesli, której szef Elon Musk od miesięcy zapowiada masową produkcję humanoida Optimus. Na rynku pojawiają się też mniejsi gracze, tacy jak Foundation Robotics, które pokazało swojego robota Phantom MK1 amerykańskiemu Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Chińskie giganty technologiczne, Tencent i Alibaba, radzą sobie na giełdach zauważalnie słabiej niż wyspecjalizowani producenci robotów tacy jak Unitree, co pokazuje, że inwestorzy premiują dziś wąską specjalizację w robotyce, a nie ogólną obecność w sektorze AI. Analityk Xiang Ligang ocenił, że amerykańskie restrykcje są w istocie przyznaniem się do utraty dawnej przewagi technologicznej.
USA wiedzą, że ich dawna przewaga technologiczna szybko się eroduje - Xiang Ligang, analityk
Gdzie w tym Europa i Polska
W tym zestawieniu Europa, w tym Polska, pozostaje na razie na marginesie wyścigu o produkcję robotów humanoidalnych, bez własnego producenta zdolnego konkurować skalą z Unitree czy Teslą. Dla polskich firm przemysłowych i logistycznych oznacza to, że w najbliższych latach dostęp do tanich, masowo produkowanych humanoidów będzie zależał głównie od tego, jak rozstrzygnie się spór handlowy między Waszyngtonem a Pekinem oraz czy Unia Europejska zdecyduje się na własne restrykcje importowe podobne do amerykańskich. Debiut Unitree pokazuje, że inwestorzy traktują dziś roboty humanoidalne jako jedną z najgorętszych kategorii na styku sprzętu i sztucznej inteligencji, choć obecne modele wciąż wykonują proste zadania ze skutecznością zaledwie około 20 procent względem człowieka.


