Nowości

Rada Przyszłości przy premierze wskazuje suwerenność technologiczną jako priorytet dla Polski

Polska scenaPatryk Raba1
Fot. The Chancellery of the Prime Minister of the Republic of Poland, Wikimedia Commons (CC BY 3.0 PL)
Spis treści
  1. Kto zasiada w Radzie
  2. Co dokładnie proponuje rada
  3. Finansowanie i ochrona dzieci
  4. Co to oznacza dla firm i naukowców

Rada Przyszłości, ciało doradcze premiera Donalda Tuska powołane w lutym 2026 roku, przyjęła pierwsze pięć rekomendacji dla długoterminowego rozwoju Polski. Na pierwszym miejscu listy znalazła się suwerenność technologiczna, rozumiana jako budowa krajowych modeli sztucznej inteligencji, wzmacnianie rodzimej infrastruktury cyfrowej i audyty zależności w dużych przetargach publicznych.

Rekomendacje ogłoszono 15 lipca 2026 roku po posiedzeniu, w którym uczestniczyli przedstawiciele rządu i zaproszeni eksperci. To pierwszy konkretny efekt pracy ciała, które premier zapowiadał jako grupę ludzi mających realny wpływ na naukę i biznes, a nie kolejne gremium doradcze bez przełożenia na decyzje.

Kto zasiada w Radzie

W skład dziewiętnastoosobowej rady wchodzą naukowcy, przedsiębiorcy i specjaliści z sektorów uznanych za strategiczne. Obok Andrzeja Domańskiego jako przewodniczącego zasiadają w niej między innymi wirusolog Krzysztof Pyrć, informatyk Piotr Sankowski, badaczka innowacji Aleksandra Przegalińska, twórca ElevenLabs Mati Staniszewski, szef ICEYE Rafał Modrzewski, założyciel Klarny Sebastian Siemiątkowski oraz astronauta ESA Sławosz Uznański-Wiśniewski.

Taki dobór ma odzwierciedlać obszary, które rząd uznaje za kluczowe dla przyszłej konkurencyjności Polski: sztuczną inteligencję, technologie kosmiczne, biotechnologię, technologie finansowe i technologie dual-use, czyli mające zastosowanie zarówno cywilne, jak i wojskowe.

Co dokładnie proponuje rada

Pierwsza rekomendacja dotyczy suwerenności technologicznej. Rada podkreśla, że nie chodzi o izolacjonizm, lecz o wybiórczą, krytyczną odporność wraz z możliwością kontrolowania kluczowej infrastruktury cyfrowej. W praktyce ma to oznaczać rozwój krajowych modeli sztucznej inteligencji, wzmacnianie polskiej infrastruktury cyfrowej oraz audyty technologicznych zależności w dużych przetargach publicznych.

Druga rekomendacja postuluje lepszą koordynację instytucji finansujących badania i skupienie środków wokół priorytetowych dziedzin: sztucznej inteligencji, technologii kosmicznych, biotechnologii i technologii kwantowych, w oparciu o wieloletnie programy badawcze zamiast rozproszonego finansowania projektowego.

Trzecia rekomendacja dotyczy skalowania polskich firm technologicznych poprzez cyfryzację obrotu udziałami, pilotaże nowych technologii w administracji publicznej oraz wyznaczenie krajowego organu nadzoru nad sztuczną inteligencją, który miałby pozwolić Polsce współtworzyć europejskie regulacje, a nie tylko je wdrażać.

Finansowanie i ochrona dzieci

Czwarta rekomendacja skupia się na finansowaniu przedsiębiorstw innowacyjnych: reformie systemu grantowego, wsparciu dla funduszy venture capital oraz przyciąganiu zagranicznych inwestorów do polskiego sektora technologicznego. Piąta dotyczy ochrony małoletnich w internecie, w tym skuteczniejszej weryfikacji wieku użytkowników, ograniczenia mechanizmów sprzyjających uzależnieniu od mediów społecznościowych oraz domyślnej ochrony kont dzieci i nastolatków.

Jestem przekonany, że już wkrótce Rada przedstawi rozwiązania i narzędzia, dzięki którym polska gospodarka będzie rozwijać się jeszcze szybciej - Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, przewodniczący Rady Przyszłości

Co to oznacza dla firm i naukowców

Rekomendacje same w sobie nie mają mocy prawnej, ale zgodnie z zapowiedziami mają być podstawą dalszych analiz i dialogu z resortami oraz instytucjami publicznymi odpowiedzialnymi za finansowanie nauki i regulacje cyfrowe. Dla polskich firm rozwijających modele językowe i inne systemy AI, takich jak twórcy Bielika czy PLLuM, zapowiedź koncentracji finansowania badań i budowy krajowych modeli może oznaczać w kolejnych miesiącach nowe programy grantowe lub zmiany w sposobie rozdzielania środków publicznych.

Propozycja krajowego organu nadzoru nad sztuczną inteligencją wpisuje się też w szerszą dyskusję toczącą się w Polsce od miesięcy, w tym w kontekście unijnego AI Act, którego kolejne obowiązki wchodzą w życie 2 sierpnia 2026 roku. Powołanie takiego organu mogłoby ułatwić firmom kontakt z jednym, wyspecjalizowanym regulatorem zamiast rozproszonych kompetencji między różnymi urzędami.

Rada zapowiada, że kolejne rekomendacje będą dotyczyć innych obszarów wskazanych jako priorytetowe, w tym technologii kosmicznych i biotechnologii. Premier Tusk określił 2025 rok mianem roku przełomu, a 2026 rokiem przyspieszenia, wiążąc prace rady z ambicją uczynienia Polski liderem w wybranych dziedzinach technologicznych, mimo że obecnie kraj zajmuje dopiero 20. miejsce wśród największych gospodarek świata.

Udostępnij: